BMW właśnie zaprezentowało nową odmianę M3. Nie jest to wbrew waszym oczekiwaniom całkiem nowy model, a jedynie jego odchudzona wersja. Pamiętacie Lamborghini Gallardo Superleggera, Ferrari F430 Scuderia czy Mercedesa SL 65 AMG Black’a? Nowe BMW jest właśnie jednym z aut tego typu. To po prostu znane nam dobrze M3 tyle, że nieco odchudzone. Inżynierowie z Monachium wywalili kilka niepotrzebnych gratów. Tylna kanapa, radio, klimatyzacja, wszystkie te gadżety wylądowały na śmietniku. 4-litrowe V8 o mocy 420 koni również odeszło w niebyt, a na jego miejsce trafiło również V* tyle, że 4.4-litrowe o mocy 450 koni. Dodatkowo M3 GTS zostało wyposażone w klatkę bezpieczeństwa, “osmolone” końcówki wydechu oraz ogromny tylny spojler rodem z wyścigów DTM. Przedni zderzak otrzymał specjalny karbonowy element poprawiający aerodynamikę. Nie zabrakło także foteli kubełkowych i specjalnego kombinezonu i kasku z logiem M-Power. Aha, zapomniałem o czarnych felgach, tak bardzo ostanio modnych. Powracając jednak do rzeczy, nowa Bmka będzie idealną alternatywą dla tak ukochanego przez Jeremego Clarksona Mercedes’a CLK 63 AMG Black. Jeżeli tylko pozyskam odpowiednie środki finansowe to obiecuje przeprowadzić test porównawczy obu tych aut. Jeśli w najbliższym czasie planujecie zakup tego wozu, to my bezpłatnie możemy go dla was przetestować.
Zamieszczony w: Newsy motoryzacyjne | Otagowane: Newsy motoryzacyjne, Newsy!, More power, Aktualności Motoryzacyjne, najnowsze informacje motoryzacyjne, Bmw, aktualności motoryzacyje, MOTORYZACJA, BMW M3 GTS | Zostaw Komentarz »
Na targach SEMA zaprezentowanych zostało pięć wersji wskrzeszonej legendy muscle car-ów. Dzisiaj chciałem przedstawić wam najładniejszą wariację nowego Chevrolet’a Camaro. Wszystkie modele z pochodzące z tych targów są ciekawe, ale ten prezentuje się najbardziej okazale. Można również przypuszczać, że w przyszłości będą inspiracją dla nowych modeli Chevrolet’a. Opisywany model amerykańskiego coupe ma posiadać 21″ calowe felgi, tylny spoiler oraz delikatnie zmienioną maskę i grill. Cóż jak widać trend zakładania coraz większych kół nie jest tylko domeną raperów. Jestem jednak bardzo ciekawy jak zamontowanie tak dużych obręczy wpłynęło na osiągi, prowadzenie i przede wszystkim spalanie?! Czy auto wejdzie do produkcji jeszcze nie wiadomo, ale gdy to się stanie, to z pewnością będzie ciekawą propozycja dla fanów muscle carów.
















Pamiętacie jakie zamieszanie wywołała premiera Focusa RS, który miał aż 300 koni i napęd na przód, co było dość dziwną mieszanką. Jednak podobno rewelacyjny sposób przekazywania napędu na przód w tym aucie nie wywołuje efektu wyrywanej kierownicy. Niestety nie jestem w stanie tego potwierdzić, bowiem nie jeździłem tym autem. Ale szczerze w to wątpię, jednak z drugiej strony jest to pewien urok i charakter samochodu. Saaby też od lat słynęły z nieokiełznanej wyrywającej się kierownicy, a i tak zyskały sporą rzeszę fanów ze mną na czele. No cóż trudno pogodzić kilkaset koni i przedni napęd. Jak dobrze pamiętacie seryjny Focus RS wyposażony był w 300 koni, teraz za sprawą firmy tuningowej Wolf Racing auto zyskało kolejne 60 rumaków, podrasowano także maksymalny moment, który teraz wynosi 599Nm. Firma nie podaje niestety osiągów, a szkoda. Jednak jeśli już zakupimy to cacko to sami możemy je przetestować. To wszystko udało się uzyskać za sprawą podrasowania jednostki sterującej pracą silnika ( ECU) oraz nowemu zawieszeniu obniżonemu o 30 mm. Focus otrzymał także charakterystyczne dla Wolf Racing 20-calowe felgi. I to by było na tyle.


























