Nie ma jak L na masce…

Lexus HS 250h

Synku/Córeczko idź wynieś śmieci! Ale przedtem je posegreguj. Kochanie, wyłącz auto z gniazdka, bo jadę do pracy. Brrrr…. Sny ekologów coraz częściej stają się rzeczywistością. Od kilku lat mamy okazję śmigać, przepraszam uprawiać ecodriving hybrydami. Japońskie samochody od drugiej połowy lat ’90 dają nam taką szansę. Oczywiście jeśli mieszkamy w Kraju Kwitnącej Wiśni albo pseudo raju USA. Jeden z dalekowschodnich producentów, a mianowicie TOYOTA wprowadza na rynek Lexusa Aven… przepraszam, podobieństwo jest łudzące Lexusa HS 250h. Literka „h” oznacza hybrydę; a więc najmniejsza Toyota dla ludzi chcących się dowartościować znaczkiem Łady na masce, zadowoli wreszcie ekologów. Co cieszy i oko i nabywców poprawiony został współczynnik oporu powietrza. Teraz wynosi  Cx=0,27. To wynik nieco gorszy od ulubionego wozidła młodych tunerów – Opla Calibry. Moc autu dostarcza silnik o pojemności 2400ccm i pracujący w cyklu Atkinsona, co w skrócie oznacza wydłużenie suwu pracy przy skróceniu suwu kompresji. Projektanci postawili sobie za punkt honoru, żeby wszystko było oszczędne. Nawet wspomaganie układu kierowniczego ma zmniejszać spalanie. Czy kupiłbym to auto? Nie.Czy Amerykanie je kupią? TAK. Czemu? Bo ekologicznie się przemieszczają celebryci, gwiazdy HOLLIŁudu a nawet sportowcy. A tam każdy ma AMERICAN IDOL…

Lexus HS 250h1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: