Ciekawy mieszaniec

Land Rover Defender ICE FIRE

Czy można być mieszańcem? Wiecznie niezdecydowany osobnikiem, który coś by zrobił, ale po co? Czy można być liberalnym konserwatystą o poglądach socjalnych? Czy można mieszać diament z błotem? Czy wreszcie niemal prehistoryczne auto może być modne? Okazuje się że TAK. Jeden z najbardziej cenionych samochodów terenowych doczekał się modnej, limitowanej wersji. Land Rover Defender to pojazd dla ludzi z big cojones. Od ponad półwiecza odwiedza najbardziej niedostępne i nieprzyjazne miejsca świata i wciąż udowadnia że jest niezastąpiony. Niedawno brytyjski, przepraszam indyjski producent pokazał że można uczynić to auto ładnym. Limitowane kolory nadwozia: czarno-czerwony Fire oraz biało-czarny Ice. Wersja mroczniejsza pochwalić może się barwami o nazwach: Vesuvius (czerwień) oraz Santorini (czarny metalik). Lodowa terenówka charakteryzuje się tym samym odcieniem czerni i bielą Alaska. Zmiany dotyczą także oświetlenia. Lekko zmieniony kształt reflektorów (tylnie działają w technologii LED) przypomina owada. Pojazd posiada czarne progi boczne i aluminiowe felgi. We wnętrzu Defendera znajdziemy fotele Recaro wykończone skórą i alcantarą. Jeśli spodobało ci się to auto, to czemu jeszcze siedzisz przed komputerem? Do Polski trafiało tylko 15 sztuk, więc kto pierwszy, ten lepszy..

land rover Defende ICeLand Rover Defender FIre

Reklamy

Hybryda w Lamborghini

Lamborghini Gallardo LP560-4 1

Ceny paliwa zazwyczaj rosną. Cieszy to panów Szejków, którzy zarabiają na czarnym złocie bajońskie sumy. Wszystko wskazuje jednak, że ich radość nie będzie trwała wiecznie. Nie dlatego, że zabraknie ropy. Powodem zmartwień włodarzy bezkresnymi polami naftowymi są przepisy i regulacje dotyczące tego, czym jeździmy. Drzewoluby osiągają swój cel – nawet ikony przemysłu motoryzacyjnego takie jak Lamborghini zaczynają prace nad oszczędnymi samochodami. Cały Partenon motoryzacji legł pod presją czystego środowiska, czystych samochodów, etc, etc.. Lamborghini w modelu Gallardo LP 560-4 rozpoczyna prace nad zredukowaniem emisji CO2. W przyszłości producent z Sant’Agata wprowadzi pojazdy, które mimo świetnych osiągów nie będą czynić najmniejszej szkody środowisku. Cóż, pozostaje nam czekać na Forda Mustanga, Dodge Chellengera w wersji z logiem TDI/TDCI.