Sportowy duch

Honda accord type S. kombi jpg

Masz 135 tysięcy i nie wiesz co z nimi zrobić? Zawsze można gdzieś zainwestować. Czekać latami na zyski i fascynować się zachwianiami w budżecie USA, Szwajcarii czy Rumunii. Jednak ja widzę lepszą metodę na spożytkowanie tych pieniędzy. Taka sumka wystarczy na fabrycznie nową, „nieśmiganą” Hondę Accord S. Nowe, usportowione auto segmentu D oferuje dwa silniki. Pierwszą, dobrze znaną jednostką jest 201- konny motor 2.4 litra. Nowością jest podkręcony do 180 koni diesel 2.2. Moc jednostki podniesiono o 30KM, co może sugerować atak na inny japoński silnik wysokoprężny: D-4D D-CAT z TOYOTY. Urozmaiceniami będą 18 calowe koła, białe kierunkowskazy oraz bardziej dynamiczna sylwetka Hondy. Wnętrze przywita nas elementami skóry w tapicerce. Auto oferowane jest zarówno jako sedan jak i kombi.

Honda accord type S

Reklamy

Schumacher w 599 GTB

schumacher-ferrari-599-hgteMając pracę która satysfakcjonuje trudno się z nią rozstać. Jeśli jeszcze na dodatek były pracodawca nas ceni i liczy się z naszą opinią to nie nudzimy się na emeryturze. Nie każdy z nas jest jednak  Michaelem Schumacherem. Ten facet ma szczęście. Przez wiele lat zdobywał tytuł mistrza F1, a teraz wciąż śmiga pojazdami z Maranello. Ostatnio przyłapano go na „zabawach” z 599 GTB HGTE. Ferrari w tym modelu zastosowało ten sam silnik co w zwykłej wersji 599 a mianowicie dwunastocylindrówke w układzie V dająca moc 620 KM mocy i 608 Nm momentu obrotowego. Zmiany w aucie dotyczą zawieszenia, innej stylizacji przodu samochodu. Ferrari posiada 20 calowe obręcze kół, a także sportowe opony. Wnętrze tego demona z Maranello opanował lekki i mody karbon. Były mistrz świata był widziany na fabrycznym torze w Fiorano, na którym są prowadzone kursy dla właścicieli pojazdów Ferrari.

schumacher-ferrari-599-hgte_1

Potrzeba szybkości

renault_megane_r26.r_2008_06

Sportowe kompakty to ciekawe pojazdy. Oczywiście, jeśli nie są to zaszpachlowane Golfy z olbrzymimi naklejkami GTI. Takie wehikuły stwarzają zagrożenie już samym wyglądem. Inaczej jest jeśli mówimy o prawdziwych niewielkich sportowcach. Auta pokroju Golfa GTI, Focusa RS, czy nie produkowanej już Corolli TS powodują emocje. W tym segmencie Francuzi oferują Megane R26. Sportowy, trzydrzwiowy hatchback, którym śmiga między innymi Fernando Alonso jest w stanie stawić czoła rywalom. 230 konna maszyna z charakterystycznym tyłem jest ciekawą propozycją. Szczególnie, jeśli mamy do dyspozycji wyścigową wersję Megane R26.R Jest to niemal ten sam samochód, który widujemy na ulicach. Jedyna różnica polega na znacznym odchudzeniu francuza. Auto straciło 123 kilogramy po usunięciu tylniej kanapy, klimatyzacji, wyciszenia i jeszcze kilku bajerów nieprzydatnych na torze. W zamian samochód zyskał dobrą klatkę bezpieczeństwa, profesjonalne kubełki od Sabelt oraz supermocny, wszak tytanowy układ wydechowy. Z zewnątrz odznacza się pokrywa silnika wykonana z włókna węglowego.

renault_megane_r26.r_2008_01

Odciążone Megane śmiga po torach bijąc swych konkurentów. Nawet Focus RS z supertechnologią przenoszenia napędu na przednią oś został rozgromiony na słynnym SILVERSTONE. Czas okrążenia Renówki wyniósł 2:19,4 sekundy. Także na innych torach: Bedford Autodrome (West Circuit), Millbrook Ford, a nawet Subaru Impreza STI (type UK) musiały obejść się smakiem. Czyżby Francuzi chcieli udowodnić, że ich samochody nie są tylko komfortowe, ale i szybkie przez duże S?

Chatenet CH26, czyli Mini po francusku

Pierwsze skojarzenia, gdy usłyszcie Chatanet? Cóż, pomyślicie, że ta nazwa jest francuska, więc pewnie jakaś nowa marka wina. I  w sumie nie wiele się pomylicie, bo to, co powstało, było na pewno poprzedzone dużą ilością tego trunku. Firma Chatanet wypuściła na rynek model samochodu o nazwie CH26. To raczej brzmi jak nazwa związku chemicznego… Kontynując, ten samochodzik mierzy sobie 3,06m długości, waży 350kg, a pod maską mieści się silnik – oczywiście – diesla, o pojemności 523 cm3 i porażającej mocy 5,4KM. Prędkość maksymalna też może porazić. Wynosi ona 45km/h. I to cudo pali ok. 3,15l na 100km. Warta uwagi jest cena. Tylko 13,600€. Tak, 13 tysięcy Euro za ten samochód. Dla porównania, w tej cenie można kupić Toyotę Yaris, która jest bardzo popularna i ma większy bak, większy silnik i jest japońska.

Kolejne 24h Le Mans za nami

24-godzinny wyścig we francuskiej miejscowości Le Mans jest organizowany od roku 1923. Oczywiście w latach, gdy Hitler bardzo chciał dojść do władzy i później, kiedy trzeba było naprawiać jego przewinienia, wyścig nie był organizowany. I tak od roku 1949 mamy nie przerwanie rokrocznie 24h Le Mans. Naturalnie mógłbym tutaj rozpisać się na temat długości toru, czy też o zespołach startujących. Ale to jest tak nudne jak F1, więc słów kilka o minionym, już 77. wyścigu, który wygrał zespół Peugeot Sport Total w Peugeot 908 HDi-FAP, pokonując 382 okrążenia (Pomnóż razy 13,629km). O całe jedno okrążenie więcej, niż roku temu zespół Audi Sport North America w Audi R10 TDI 5.5L Turbo V12. Tak więc mój top tip: Jeśli potrzebujesz szybkiego samochodu na 24 godziny, weź Peugeota w dieslu. Szczególnie, że ostatnie wyścigi Le Mans dominują „ropniaki”. I na koniec mało-optymistyczny-akcent, wypadek sprzed godziny na zakończenie wyścigu.

Natomiast tak się zakończył: