• Kalendarz

    Grudzień 2009
    Pon W Śr Czw Pt S N
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
  • Liczba gości

    • 264 214 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

Egzotyki: Aston Martin One-77

Najnowszy Aston Martin jest po prostu najpiękniejszy, najszybszy, najbardziej ekskluzywny  i najmocniejszy. W  historii brytyjskiej marki, nie odnajdziemy drugiego takiego modelu. Ten piękny „bolid” zostanie wyprodukowany w ilości tylko 77 sztuk. Warto dodać, że auto napędza 7 litrowy silnik V12 o mocy 700KM! Nie dawno przeprowadzone próby prędkości potwierdziły wyjątkowość nowego Astona, który osiągnął ponad 350km/h! One-77 ma trafić do sprzedaży w połowie przyszłego roku. Z pewnością trafi do najmożniejszych tego świata i próżno go będzie szukać na ulicach, ale mimo wszytko pojawienie się tego samochodu fanom marki sprawiło największy prezent.

SportCombi. Saab SportCombi

Trzeba przyznać, że panowie z Saaba mają stalowe nerwy. Mimo nadal nieznanego losu szwedzkiej marki zdecydowali się pokazać nowy samochód. Czyżby miało to by mieć znaczenie w negocjacjach? A może to ostatni krzyk upadającego przedsiębiorstwa? Bo jeśli to ostatnie chwile tej firmy, a prezentowany pojazd nigdy nie trafi do salonów, a potem na drogi, ulice, szosy to naprawdę będzie czego żałować. Saab 9-5 SportCombi, mimo że od sedana odróżnia go tylko dłuższy dach i kawałek szyby prezentuje się interesująco. Jeśli samochód będzie produkowany, to pod maski trafi szeroka paleta jednostek napędowych. Podstawowy silnik o pojemności 1.6 ma zasilać samochód mocą 180 koni mechanicznych. Oczekiwać także można znanego z modelu Turbo X motoru 2.8 V6 dysponującego trzystoma końmi, które mogą być przekazywane na dwie osie. To może warto jednak trzymać kciuki za szwedzką markę?

Cabrio na cztery pory roku…

Nowa klasa E w wersji Cabrio to bardzo urodziwy i dopracowany samochód. Zastąpi on znany od dawna model CLK. Nowe „Merce”  chwytają za serce, taki rym przypadł mi najbardziej do gustu dlatego, że naprawdę są piękne i dopracowane. High tech to domena marki od wielu lat. Nowe cabrio wyposażone zostało wyposażone w system AirCap, który redukuje zawirowania powietrza w kabinie podczas jazdy z otwartym dachem. Stuttgartczycy zrezygnowali z metalowego dachu. Dzięki temu auto nie „przytyło” zbyt wiele, a i szybkość składania jest godna uwagi bo dach chowa się w czasie 20s. Auto posiada ponadto dosyć spory bagażnik. Jego pojemność wynosi przy złożonym dachu 300l, a przy rozłożonym 390l. W sprzedaży E Cabrio pojawi się w marcu 2010r. A oto dostępne jednostki napędowe:

  • E 250 CDI BlueEFFICIENCY Cabriolet (diesel): 150 kW/204 KM
  • E 350 CDI BlueEFFICIENCY Cabriolet (diesel): 170 kW/231 KM
  • E 250 CGI BlueEFFICIENCY Cabriolet (benzyna): 150 kW/204 KM
  • E 350 CGI BlueEFFICIENCY Cabriolet (benzyna): 215 kW/292 KM
  • E 500 Cabriolet (benzyna): 285 kW/388 KM

W towarzystwie pięknych kobiet…

Piękne auto i piękne panie, czego chcieć więcej?! Właściwie to tylko realizacji tego marzenia. Nowy E-Class Coupe to bardzo urodziwe auto. Jak widać na załączonych zdjęciach nie tylko panowie są pełni podziwu. Tym razem nie ważne są osiągi czy rodzaj silnika, ale to że auto ma powodzenie u pań. Nam mężczyznom pozostaje tylko sięgnąć do „świnki” skarbonki, a potem udać się do salonu Mercedesa. Jest to tak mało realne jak te zdjęcia, ale warto marzyć!

Torowy Snake

Już niedługo znany od wielu lat Dodge Viper „odejdzie na emeryturę”. Sportowa legenda nie może jednak odejść jak mały kompakt z Europy, czyli bez rozgłosu i łez. Żeby uczcić potęgę Vipera zostanie wypuszczona specjalna seria, którą będzie można jeździć tylko po torze. „Żmija” została wzmocniona o 40KM oraz odchudzona o 75kg. Moc na poziomie 649KM zapewnia niesamowite wrażenia z jazdy. Wkrótce w USA zostanie utworzony specjalny serial wyścigowy, który będzie poświęcony Viperowi SRT10 ACR-X. Cena za jaką można nabyć ten torowy samochód nie jest zbyt wysokoa i wynosi ok.110 tys. dolarów. To naprawdę niezbyt wiele za profesjonalny samochód wyścigowy.

Powrót pieknej włoszki…

Alfa Romeo postanowiło wskrzesić jeden z najpiękniejszych modeli. Stało się to trochę przypadkiem, ponieważ w założeniach auto miało nosić nazwę Milano. Dodam, że poprzednia Giulietta była produkowana w latach 50. Nowy model to następca modelu 147. Prezentuje on trend stylistyczny zapoczątkowany przez Alfę 8C Competizione. Samochód ma długość 4,35m i na swoim pokładzie ma z założenia pomieścić pięć osób. Bagażnik nie jest imponujący (350l), ale we włoskich autach nie oto chodzi. Piękna stylistyka, wiele detali które dodają „smaku” temu kompaktowi sprawiają, że  Alfa bije konkurencję z Niemiec i Japonii. Gama jednostek  napędowych będzie zawierać dwa benzyniaki i dwa diesle. rozpiętość mocowa od  120 do 235KM. Debiut ma odbyć się na salonie w Genewie. Do salonów włoszka trafi na wiosnę.

Hybryda z Volksburga

Na salonie samochodowym w Los Angeles Volkswagen zaprezentował koncepcyjny samochód o nazwie Up! Lite Concept.  Auto wyposażone zostało w mały 3-cylindrowy silnik diesla o mocy 51KM ( pojemność 0,8L) oraz silnik elektryczny osiągający 13KM. Napęd przekazywany jest za pomocą 7-biegowej skrzyni DSG. Mały „wilczek” został mistrzem oszczędzania, ponieważ spala on zaledwie 2,44L na sto kilometrów. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych materiałów auto waży niespełna 700kg. Mimo tego, iż auto ma być ekologicznym środkiem transportu pomieści cztery dorosłe osoby oraz rozwinie prędkość ok. 160km/h. Na marginesie dodam że „sprint” do 100km/h zajmuje Volkswagenowi 12,5s. Produkcyjny model ma pojawić się pod koniec 2011 roku.

Niewielki crossover z japońskim paszportem

Większy może więcej. Wiele razy słyszymy taki tekst od współpasażera gdy wyprzedza nas pędzący na złamanie karku TIR. A jak powszechnie wiadomo, każdy chce więcej. Tak więc, kupujemy samochody, dzięki którym możemy poczuć się ważniejszym na drodze. Na nieszczęście zwykłego Kowalskiego, jako że takie auta są wyposażone w większe silniki, której potrzebują więcej czarnego złota skłaniamy się ku SUVom, czy crossoverom. Takie mieszańce, bazujące często na mniejszych, kompaktowych autkach zapewniają wyższą pozycję za kierownicą, a zatem sprawiają wrażenie, które można nazwać „więcej widzę, i bardziej mnie widać”. Podobne myślenie prawdopodobnie przyjął japoński producent z trzema diamentami w nazwie/logo. Nowy pojazd a nazwie RVR bazuje na popularnym Outlanderze. Jednak konstruktorzy pobawili się w zmniejszanie – efektem tych zmian jest nadwozie krótsze o 365mm. Ich dzieło, mocno nawiązujące do pozostałych modeli Mitsubishi zdobędzie prawdopodobnie serca damskiej części klienteli. Jego główny konkurent, którym jest Toyota Urban Cruser posiada niewątpliwie mniej interesującą bryłę nadwozia. Początkowo RVR zasilany będzie nową jednostką benzynową o pojemności 1.8 litra, a w nieodległej przyszłości można spodziewać się jednostek wysokoprężnych. Auto trafi do salonów na całym świecie na początku 2010 .

Coś pięknego…

Może dziwi was tytuł, ale według mnie najnowszy model Volkswagena jest po prostu najładniejszym autem w klasie pick-up. Amarok, bo tak właśnie nazywa się najnowsze dziecko VAG zadebiutuje na rynku jako bezpośredni konkurent takich aut jak Nissana Navara czy Mitsubishi L200. Volkswagen jednak już na wstępie ma przewagę nad rywalami z Japonii. Został bowiem dopracowany nawet  w najmniejszym szczególe, a do tego jest najbardziej praktyczny. Na początku w ofercie będzie jedynie wersję z podwójną kabiną, prawdopodobnie na początku 2011 roku ma się pojawić tak zwany „single cab”. Amarok pod względem ładowności naprawdę ma się czym poszczycić. Powierzchnia paki mierzy 2,52 m², a maksymalnie „na plecy” Volkswagen weźmie ponad 1 tonę ładunku. Pick-up został wyposażony w jednostkę 2.0 TDI. Do wyboru są dwa warianty mocy 122KM oraz 163KM. Napęd przenoszony jest na tylną oś dzięki sześciobiegowej skrzynię manualnej. Istnieje także możliwość włączenia napędu przedniej osi lub jazdy ze stałym napędem w proporcjach 40% na przód i 60% na tył. Amarok ma być produkowany w Argentynie, a jego rynkami docelowymi mają być Ameryk Południowa, Australia i Afryka. Na „starym kontynencie ” pick-up pojawi się dopiero w połowie przyszłego roku.

Urodziwy rajdowiec?!

Renault sięgając do swojej sportowej historii postanowiło wskrzesić markę Gordini. Takie posuniecie nie jest w stanie nas zaskoczyć z prostej przyczyny, ponieważ podobnie postąpił Fiat reaktywując Abarth’a. Auta wychodzące z pod ręki Gordiniego święciły triumfy na torach wyścigowych i w rajdach. Niestety najnowszy model Twingo RS sygnowany tym słynnym nazwiskiem nie różni się znacząco od „zwykłego” RS. To dlaczego Renault poczyniło ten krok? Z pewnością decydującą rolę w tym przypadku odegrały pieniądze. Owszem nowe auto otrzymało kilka wyróżników w postaci: lakieru, białych pasów oraz 17″ calowych felg. Silnik 1.6 o mocy 133KM w tak mały aucie może być namiastką sportowego auta, jednak Abarth stosuje nieco mocniejsze silniki. Wszystkim rozczarowanym pozostaje na pocieszenie bogate wyposażenie (m.in skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna) oraz możliwość całkowitego wyłączenia systemu kontroli trakcji. Wkrótce ma się pojawić również Clio sygnowane nazwiskiem Gordiniego.