• Kalendarz

    Maj 2017
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  
  • Liczba gości

    • 258,483 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

Prezent na stulecie. 8C GTA

Czy można  ulepszyć coś co jest ideałem? Coś, na widok czego na twarzy pojawia się uśmiech? Otóż pewne grono ludzi sądzi, że tak. Alfa Romeo 8C, która moim skromnym zdaniem jest jednym z najpiękniejszych pojazdów na tej planecie może zostać ulepszona. Samochód, tym razem okraszony znaczkiem GTA ma być swego rodzaju prezentem na uczczenie stulecia firmy z Turynu. Standardowy silnik zostanie wzmocniony do granicy 500 koni mechanicznych. Bardziej sportowa, jeśli to możliwe odmiana 8C będzie też o 150 kilogramów lżejsza niż standardowa Alfa. Takie zmiany mają  mieć wpływ na osiągi i prowadzenie się pojazdu. Pytanie, co powiedzieliby panowie z „bratniego” Ferrari czy Maserati, gdyby nie to, że Alfa Romeo GTA trafi tylko do stu klientów?

Biały Opel z Wysp

Szybkie hatchbacki. Golfy GTI czy R, Focusy ST i RS, Mazdy MPS. Niby niepozorne, niewyróżniające się gdy stoją w korku, ale potrafią zawstydzić nie jeden sportowy samochód. Dla tych, którzy potrafią je wyróżnić są może mniejszą gratką niż jakieś ekskluzywne coupe, ale i tak cieszą oko i ucho choć ich cena przerasta często prawie dwukrotnie podstawową wersję z najsłabszym silnikiem.  Na przykład za nieco ponad 23 tysiące funtów możemy nabyć specjalną, limitowaną do 500 sztuk wersję Opla/Vauxhalla Astry VXR Arctic Edition. Cena wersji limitowanej jest niewiele wyższa od „zwykłej” szybkiej Astry o niecałe 720 funtów. Za tę cenę nasz kompaktowy Opel wyposażony w 240 konny silnik będzie przykuwał wzrok przechodniów lakierem Olympic White oraz 19-calowymi felgami. Opcjonalnie można będzie dokupić sportowe fotele Recaro oraz swego rodzaju nowość w pojazdach ze znaczkiem VXR – panoramiczny dach. Dzięki mocnemu silnikowi samochód osiąga pierwszą setkę po 6,2 sekundy, a  prędkość wynosi 244.km/h. Podsumowując nasuwa się mi jedno pytanie: czy GM przypadkiem nie ściągnęło pomysłu koncernu z Volksburga, który miał już w swojej ofercie Golfa GTI w kolorze alpejskiej bieli?

Zaskoczeni? Ja też…

Co można czuć gdy zainteresowanie tobą jest większe niż się spodziewałeś? Bo owszem, może jesteś interesujący, twój styl podoba się ludziom ale robisz to pod publiczkę? Jesteś usatysfakcjonowany, ale też po części czujesz lekkie zażenowanie. Zrobiłeś to, czego nie próbował nikt, no może prawie nikt przedtem. Jesteś czysty –hybrydowy, ale z drugiej strony wyglądasz dynamicznie i masz sportowe ambicje. To co cieszy jednych –  odrzuca drugich. Starasz się to połączyć. I co ciekawe ludzie to kupują. Bo jak tu nie być ekologicznym przy drzewolubnej pięknej sąsiadce/koleżance, i nie powiedzieć kumplom, że masz coś, co wzbudzi ich zazdrość. Na razie znalazło się około 10 tysięcy takich ludzi. I to tylko przez jeden miesiąc. Producent tego mieszańca, a jest nim japońska  Honda jest zadowolony, bo w ciągu pierwszego miesiąca udał się im sprzedać aż 1000 sztuk CR-Z. Ale czy na liczbę potencjalnych klientów nie miały wpływu ostatnie kłopoty hybrydowego lidera, Toyoty?

Garbus re-reaktywacja

Kontynuując temat reaktywacji. Tym razem pora na … samochód. Dawno, dawno temu w nieodległej krainie pojawił się pewien robaczek. Jego tatkiem był… hm… może to pomińmy, bo to nie był dobry chłopak. Po pewnym czasie, jak każdy robaczek dość szybko znalazł kolegów. A całkiem sporo, bo w sumie około 22 milionów. Jak wiadomo, taka ilość musiała zalać świat. Wielu ludzi polubiło małego robaczka, a w wielu krajach nadawano mu pieszczotliwe nazwy. Jednak po ponad półwieczu nadszedł kres dla niewielkiego chrabąszcza. Jego potomek, nowocześniejszy nie stał się tak popularny. Po ponad 12 latach produkcji koncern produkujący New Beetle postanawia zakończyć produkcję potomka popularnego Garbusa.

To nie znaczy, że kultowy pojazd straci kontynuatora-spadkobiercę. Otóż, na tegorocznym salonie w Mieście Aniołów pojawi się następna generacja Garbusa. Pod maską New-New Beetle można będzie znaleźć nowe konstrukcje rodem z Volksburga między innymi silnik 1.2 o mocy 105 koni mechanicznych, czy nawet 210 konną jednostkę dwulitrową. Nie zapomniano także o zwolennikach znaczka TDI – dla nich przygotowano znane już dobrze jednostki 1.6 i 2.0. Nie zostaje nic, tylko życzyć sympatycznemu robaczkowi powodzenia – już w 2011 roku.

Egzotyki: Aston Martin One-77

Najnowszy Aston Martin jest po prostu najpiękniejszy, najszybszy, najbardziej ekskluzywny  i najmocniejszy. W  historii brytyjskiej marki, nie odnajdziemy drugiego takiego modelu. Ten piękny „bolid” zostanie wyprodukowany w ilości tylko 77 sztuk. Warto dodać, że auto napędza 7 litrowy silnik V12 o mocy 700KM! Nie dawno przeprowadzone próby prędkości potwierdziły wyjątkowość nowego Astona, który osiągnął ponad 350km/h! One-77 ma trafić do sprzedaży w połowie przyszłego roku. Z pewnością trafi do najmożniejszych tego świata i próżno go będzie szukać na ulicach, ale mimo wszytko pojawienie się tego samochodu fanom marki sprawiło największy prezent.

Powrót pieknej włoszki…

Alfa Romeo postanowiło wskrzesić jeden z najpiękniejszych modeli. Stało się to trochę przypadkiem, ponieważ w założeniach auto miało nosić nazwę Milano. Dodam, że poprzednia Giulietta była produkowana w latach 50. Nowy model to następca modelu 147. Prezentuje on trend stylistyczny zapoczątkowany przez Alfę 8C Competizione. Samochód ma długość 4,35m i na swoim pokładzie ma z założenia pomieścić pięć osób. Bagażnik nie jest imponujący (350l), ale we włoskich autach nie oto chodzi. Piękna stylistyka, wiele detali które dodają „smaku” temu kompaktowi sprawiają, że  Alfa bije konkurencję z Niemiec i Japonii. Gama jednostek  napędowych będzie zawierać dwa benzyniaki i dwa diesle. rozpiętość mocowa od  120 do 235KM. Debiut ma odbyć się na salonie w Genewie. Do salonów włoszka trafi na wiosnę.

Niewielki crossover z japońskim paszportem

Większy może więcej. Wiele razy słyszymy taki tekst od współpasażera gdy wyprzedza nas pędzący na złamanie karku TIR. A jak powszechnie wiadomo, każdy chce więcej. Tak więc, kupujemy samochody, dzięki którym możemy poczuć się ważniejszym na drodze. Na nieszczęście zwykłego Kowalskiego, jako że takie auta są wyposażone w większe silniki, której potrzebują więcej czarnego złota skłaniamy się ku SUVom, czy crossoverom. Takie mieszańce, bazujące często na mniejszych, kompaktowych autkach zapewniają wyższą pozycję za kierownicą, a zatem sprawiają wrażenie, które można nazwać „więcej widzę, i bardziej mnie widać”. Podobne myślenie prawdopodobnie przyjął japoński producent z trzema diamentami w nazwie/logo. Nowy pojazd a nazwie RVR bazuje na popularnym Outlanderze. Jednak konstruktorzy pobawili się w zmniejszanie – efektem tych zmian jest nadwozie krótsze o 365mm. Ich dzieło, mocno nawiązujące do pozostałych modeli Mitsubishi zdobędzie prawdopodobnie serca damskiej części klienteli. Jego główny konkurent, którym jest Toyota Urban Cruser posiada niewątpliwie mniej interesującą bryłę nadwozia. Początkowo RVR zasilany będzie nową jednostką benzynową o pojemności 1.8 litra, a w nieodległej przyszłości można spodziewać się jednostek wysokoprężnych. Auto trafi do salonów na całym świecie na początku 2010 .