• Kalendarz

    Grudzień 2020
    Pon W Śr Czw Pt S N
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
  • Liczba gości

    • 264 971 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

Słyszysz Arash, myślisz…?!

Nie chodzi tu bynajmniej o piosenkarza. W Wielkiej Brytanii funkcjonuje firma, która postanowiła produkować super szybkie samochody. Na marginesie dodam, ze nazwa marki pochodzi od imienia projektanta. Arash wybrał inną „drogę” w stosunku do swoich sportowych pobratymców produkowanych w przysłowiowych szopach. Marka postanowiła skupić się na bardzo wąskim gronie kierowców, którzy potrzebują bardzo szybkiego auta, a nie chcą mieć znanego „GT”. Dlaczego jednak Arash AF-10 przypomina Ferrari Enzo trudno powiedzieć?!! Konstruktorzy mogli się trochę bardziej postarać. Jednak z  przodu auta dostrzec możemy  spoiler między światłami, który oprócz zastosowania praktycznego stanowi ciekawy detal stylistyczny. Sercem Brytyjczyka jest jednostka z Chevroleta Corvette Z06. Pojemność 7litrów, moc 550KM i napęd na tył zwiastują dobre osiągi. Gdyby ktoś potrzebował czegoś mocniejszego może poczekać na zapowiadaną już od dawna wersję 1000 konną! Prawdopodobieństwo, że spotkacie taki bolid na ulicy jest porównywalne ze znalezieniem 1mln dolarów. Wciągu 5 lat ma powstać ok 70 egzemplarzy. Ile kosztuje takie cacko?! „Jedyne” 535,000 dolarów.

Egzotyki: Aston Martin One-77

Najnowszy Aston Martin jest po prostu najpiękniejszy, najszybszy, najbardziej ekskluzywny  i najmocniejszy. W  historii brytyjskiej marki, nie odnajdziemy drugiego takiego modelu. Ten piękny „bolid” zostanie wyprodukowany w ilości tylko 77 sztuk. Warto dodać, że auto napędza 7 litrowy silnik V12 o mocy 700KM! Nie dawno przeprowadzone próby prędkości potwierdziły wyjątkowość nowego Astona, który osiągnął ponad 350km/h! One-77 ma trafić do sprzedaży w połowie przyszłego roku. Z pewnością trafi do najmożniejszych tego świata i próżno go będzie szukać na ulicach, ale mimo wszytko pojawienie się tego samochodu fanom marki sprawiło największy prezent.

Cabrio na cztery pory roku…

Nowa klasa E w wersji Cabrio to bardzo urodziwy i dopracowany samochód. Zastąpi on znany od dawna model CLK. Nowe „Merce”  chwytają za serce, taki rym przypadł mi najbardziej do gustu dlatego, że naprawdę są piękne i dopracowane. High tech to domena marki od wielu lat. Nowe cabrio wyposażone zostało wyposażone w system AirCap, który redukuje zawirowania powietrza w kabinie podczas jazdy z otwartym dachem. Stuttgartczycy zrezygnowali z metalowego dachu. Dzięki temu auto nie „przytyło” zbyt wiele, a i szybkość składania jest godna uwagi bo dach chowa się w czasie 20s. Auto posiada ponadto dosyć spory bagażnik. Jego pojemność wynosi przy złożonym dachu 300l, a przy rozłożonym 390l. W sprzedaży E Cabrio pojawi się w marcu 2010r. A oto dostępne jednostki napędowe:

  • E 250 CDI BlueEFFICIENCY Cabriolet (diesel): 150 kW/204 KM
  • E 350 CDI BlueEFFICIENCY Cabriolet (diesel): 170 kW/231 KM
  • E 250 CGI BlueEFFICIENCY Cabriolet (benzyna): 150 kW/204 KM
  • E 350 CGI BlueEFFICIENCY Cabriolet (benzyna): 215 kW/292 KM
  • E 500 Cabriolet (benzyna): 285 kW/388 KM

Torowy Snake

Już niedługo znany od wielu lat Dodge Viper „odejdzie na emeryturę”. Sportowa legenda nie może jednak odejść jak mały kompakt z Europy, czyli bez rozgłosu i łez. Żeby uczcić potęgę Vipera zostanie wypuszczona specjalna seria, którą będzie można jeździć tylko po torze. „Żmija” została wzmocniona o 40KM oraz odchudzona o 75kg. Moc na poziomie 649KM zapewnia niesamowite wrażenia z jazdy. Wkrótce w USA zostanie utworzony specjalny serial wyścigowy, który będzie poświęcony Viperowi SRT10 ACR-X. Cena za jaką można nabyć ten torowy samochód nie jest zbyt wysokoa i wynosi ok.110 tys. dolarów. To naprawdę niezbyt wiele za profesjonalny samochód wyścigowy.

Powrót pieknej włoszki…

Alfa Romeo postanowiło wskrzesić jeden z najpiękniejszych modeli. Stało się to trochę przypadkiem, ponieważ w założeniach auto miało nosić nazwę Milano. Dodam, że poprzednia Giulietta była produkowana w latach 50. Nowy model to następca modelu 147. Prezentuje on trend stylistyczny zapoczątkowany przez Alfę 8C Competizione. Samochód ma długość 4,35m i na swoim pokładzie ma z założenia pomieścić pięć osób. Bagażnik nie jest imponujący (350l), ale we włoskich autach nie oto chodzi. Piękna stylistyka, wiele detali które dodają „smaku” temu kompaktowi sprawiają, że  Alfa bije konkurencję z Niemiec i Japonii. Gama jednostek  napędowych będzie zawierać dwa benzyniaki i dwa diesle. rozpiętość mocowa od  120 do 235KM. Debiut ma odbyć się na salonie w Genewie. Do salonów włoszka trafi na wiosnę.

Hybryda z Volksburga

Na salonie samochodowym w Los Angeles Volkswagen zaprezentował koncepcyjny samochód o nazwie Up! Lite Concept.  Auto wyposażone zostało w mały 3-cylindrowy silnik diesla o mocy 51KM ( pojemność 0,8L) oraz silnik elektryczny osiągający 13KM. Napęd przekazywany jest za pomocą 7-biegowej skrzyni DSG. Mały „wilczek” został mistrzem oszczędzania, ponieważ spala on zaledwie 2,44L na sto kilometrów. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych materiałów auto waży niespełna 700kg. Mimo tego, iż auto ma być ekologicznym środkiem transportu pomieści cztery dorosłe osoby oraz rozwinie prędkość ok. 160km/h. Na marginesie dodam że „sprint” do 100km/h zajmuje Volkswagenowi 12,5s. Produkcyjny model ma pojawić się pod koniec 2011 roku.

Urodziwy rajdowiec?!

Renault sięgając do swojej sportowej historii postanowiło wskrzesić markę Gordini. Takie posuniecie nie jest w stanie nas zaskoczyć z prostej przyczyny, ponieważ podobnie postąpił Fiat reaktywując Abarth’a. Auta wychodzące z pod ręki Gordiniego święciły triumfy na torach wyścigowych i w rajdach. Niestety najnowszy model Twingo RS sygnowany tym słynnym nazwiskiem nie różni się znacząco od „zwykłego” RS. To dlaczego Renault poczyniło ten krok? Z pewnością decydującą rolę w tym przypadku odegrały pieniądze. Owszem nowe auto otrzymało kilka wyróżników w postaci: lakieru, białych pasów oraz 17″ calowych felg. Silnik 1.6 o mocy 133KM w tak mały aucie może być namiastką sportowego auta, jednak Abarth stosuje nieco mocniejsze silniki. Wszystkim rozczarowanym pozostaje na pocieszenie bogate wyposażenie (m.in skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna) oraz możliwość całkowitego wyłączenia systemu kontroli trakcji. Wkrótce ma się pojawić również Clio sygnowane nazwiskiem Gordiniego.

Srebrna strzała od Cadillaca

Cadillac CTS znany jest nam już od pewnego czasu, a teraz do gamy modeli sedan i kombi dołączy coupe. Prototypowy model zostanie wdrożony do produkcji bez zmian, ale to nastąpi dopiero wiosną 2010 roku.  Nowe coupe bazuje wprawdzie na sedanie CTS, ale ma z nim niewiele wspólnego. Sylwetka Cadillaca jest dosyć ciekawa, może nie wyróżnia się zbyt znacząco na tle innych modeli tej serii, ale posiada kilka indywidualnych cech. Mimo tego, że bazuje na płycie podłogowej sedana jest od niego niższy i krótszy. Przednia szyba została bardziej pochylona, a tylna wydłużona, ponadto pojawiły się nowe klamki i delikatny spoiler na tylnej klapie. Wydaje się, że to mało, ale taki zabieg nadał coupe przysłowiowego „pazura”, a jego sylwetka na pewno nie należy do najbrzydszych. Napęd na początku będzie stanowić silnik V6 o pojemności 3.6l o mocy 304KM. Moment obrotowy wynoszący 370Nm jest przenoszone dzięki 6-biegowej skrzyni manualnej na koła tylne. Dostępny będzie również napęd na cztery koła i skrzynia automatyczna z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów przy kierownicy.W  planach  jest również wersja specjalna CTS-V coupe, która będzie  wyposażona w silnik 6.2l V8 o mocy 556KM! Więcej danych poznamy już podczas premiery Cadillac’aa w Los Angeles.

Tuning: Potworne oblicze…

Firma Saleen, która słynie z modyfikacji Fordów „wzięła na warsztat” znanego już wszystkim nowego Mustanga. Owocem zmian jest ten oto „brzydal”. O gustach się nie dyskutuje, ale mało kto nazwie ten samochód stylizacyjnym arcydziełem. Przód auta został zmodyfikowany poprzez zmianę maski, zderzaka oraz atrapy chłodnicy. Agresywność przodu nie ma niestety odzwierciedlenia w tylnej części auta. Bok Saleena to już inna bajka. Pojawiły się nowe progi i nakładka na tylne boczne szyby. Najbrzydszy jest jednak tył. Nowe lampy, mały spoiler oraz nakładka pomiędzy reflektorami przypominająca  „szalone” lata 90. Ale pomińmy wygląd i przejdźmy do najpiękniejszego elementu tej bestii. Silnik bo o nim mowa da niezapomniane wrażenia wszystkim amatorom sportowej jazdy. Jednostka o pojemności 4,6 litra wzmocniona turbosprężarką uzyskuje moc 485KM i 623Nm. Dodatkowo tuner zadbał o przeniesienie napędu. S281 został wyposażony w „dyfer” z ograniczonym poślizgiem, oraz pięciobiegową skrzynię ze skróconymi przełożeniami. Zmiany nie ominęły również zawieszenia, które zostało przystosowane do dużej mocy Saleena. We wnętrzu pojawiła się nowa kierownica, skórzana tapicerka oraz elementy polakierowane na czarno.

Stary gracz z nową twarzą…

Toyota Land Cruiser to „stary” rynkowy „gracz”. Poprzednie generacje przez ponad pół wieku pokonywał najtrudniejsze tereny na Ziemi. Dobra opinia o tych samochodów została dodatkowo zbudowana dzięki  rajdom terenowym. Tak legendarne auto sprzedawało się na całym świecie w ilości 5 mln sztuk. Najnowsza odsłona terenowej legendy to nie całkiem świeży model. Bazuje on bowiem technicznie na poprzedniku, ale posiada nowe nadwozie, całkiem inne wnętrze. Najnowsza odmiana Toyoty Land Cruiser do kupienia będzie w dwóch wariantach nadwoziowych jako 3 i 5 drzwiowa. W dłuższej wersji zamontowano trzeci rząd foteli, który można zdemontować. Dodatkowo fotele drugiego rzędu mogą być przesuwane o 135mm. Rama pojazdu została usztywniona w stosunku do poprzednika o 11%. By poprawić komfort jazdy zastosowano więcej materiałów wygłuszających. Zawieszenie nowej Toyoty ma bardziej komfortowe nastawy, dodatkowo inżynierowie popracowali nad układem kierowniczym by był bardziej precyzyjny. Pojawił się również nowy elektroniczny system kontroli zawieszenia KDSS (Kinetic Dynamic Suspension System), który w najbogatszych odmianach będzie współpracować z pneumatycznym zawieszeniem tylnej osi. Nowy „Cruiser” wprost naszpikowany jest elektroniką. Pojawił się tu także system Multi-terrain Select, który umożliwia wybór trybu pracy pedałów gazu i hamulca. Ekran na desce rozdzielczej przekazuje obraz z czterech kamer. W Europie Land Cruiser dostępny będzie z dwoma  silnikami: 4-litrowym V6 o mocy 249 koni i 3-litrowym turbodieslem posiadającym 173 KM. Producent zapewnia, że spalanie i emisja CO2 została zmniejszona o 12% w stosunku do poprzednika.