• Kalendarz

    Maj 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  
  • Liczba gości

    • 262 749 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Przydługie dywagacje autora….

Downsizing. Słowo to magicznie powraca. Może nie magicznie ale jakoś mimo wszystko przypomina bumerang. A my, jako odbiorcy tego co wielcy producenci rzucą nam łaskawie śledzimy doniesienia dotyczące zmniejszania. Jeszcze niedawno wydawało się nam, że jesteśmy skazani na gigantyzm. Przy premierze Volkswagena Polo wszyscy popadli w zachwyt/popłoch że osiągnął on rozmiary Golfa, tyle że pierwszej generacji. Albo fakt, który zaobserwowałem dziś na ulicy. Mimo dość obfitej ulewy pewna młoda kobieta sprawnie prowadząc przerośnięte Audi Q7 i siedząc jakieś 80/90 centymetrów nad zatłoczoną (korkami) ulicą, jak gdyby nigdy nic kontynnuowała mejkap,  mimo że zapaliło się zielone światło i ruszyła dopiero po popędzeniu jej przez jakiegoś dziadka w leciwym fiacie uno. Duże samochody jednak nie będą stanowić częstego widoku na naszych ulicach. Dominację zaznaczają coraz  popularniejsze małe auta, czy z racji że są bardziej ECO, czy po prostu z powodu niższej ceny. Downsizing nie dotyczy tylko silników, najczęściej uturbionych 1.4. Gdybym kilka lat temu powiedział że w miarę luksusowy i niewątpliwie duży samochód jakim jest Skoda Superb będzie miała pod maską silnik o tej samej pojemności co niegdyś 60- konna Astra, którą można było sprawnie wyprzedzić polonezem „Borewiczem” zostałbym uznany co najmniej za mało szkodliwego wariata.

opel-astra-I

Dziś nikogo się dziwi fakt, że Porsche, czy Lamborghini chcą mieć bardziej czyste i ekologiczne silniki. Jednak tak jak w przypadku Porszaka może zmienić to piękny, klasyczny dźwięk sześciocylindrowego boxera na coś podobnego, ale beż tej nutki historycznej. Nie znajduje to u mnie aprobaty. Komu szkodzi ta 1/5 energii uwalnianej do środowiska? Czy samochodów marki Porsche 911 jest tyle co Yarisów, czy Golfów? Zdecydowanie nie. Krocząc dalej ścieżką downsizingu można zauważyć że chociażby Rolls-Royce  postanawia wprowadzić do produkcji ostatni model koncepcyjny. Ghost czy jak wolimy go nazywać 200EX ma być czymś pomiędzy „powszednim” BMW 7, a bajecznym, jakby wyczarowanym, bajkowym Roysem Phantomem.

Rolls Royce 200EX Ghost

Nawet w sieci pojawił się konfigurator w którym możemy stworzyć własną, wymarzoną limuzynę. Pytanie brzmi: po co? Jeśli stać cię na Roysa, to tym bardziej możesz wysłać kogoś do salonu, fabryki, dyrektora R-R aby przyniósł ci polakierowane próbki metalu, czy skóry do wnętrza auta. Uważam , że brytyjski producent jest na tyle ekskluzywny, że nie musi się zniżać do poziomu Audi, BMW czy Hondy. Jednak robi to ponieważ moim zdaniem  są naciski ze strony niemieckich właścicieli. Co więcej, nie będę zdziwiony gdy na przykład w przyszłym roku do Ghost’a zostanie wprowadzona jednostka hybrydowa. Bo jakże tak światły producent nie będzie miał ekologicznego modelu. A wszak, nie do pojęcia byłby Phantom z jednostką powiedzmy półelektryczną. Rolls-Royce musi się liczyć z BMW, która posiada prawa do marki, co jest widoczne w planach wypuszczenia uroczego maleństwa Mini w specjalnej edycji desygnowanej dwiema wielkimi literami „R”.

mini_rolls_royce_edition

Jeśli nawet w Mini poczujemy się jak w autach, którymi zachwycali się wszyscy, nie wyłączając Lenina (który aż do śmierci przemieszczał się tylko w ostatnim znakiem kapitalizmu w Rosji) to downsizing jest bardziej groźny niż pożyteczny.

Reklamy

Wyścigowa terenówka

Fornasari Racing  Buggy

Potrzeba szybkości. To ona nam każe kupować sportowe samochody. A potem bawić się nimi na torze. Bo na drodze nie polecam. Specjalne miejsca do wyciskania z aut mocy, a z nas adrenaliny powstają po to aby na drogach nie było miejsca dla wariatów. Super osiągi, które gwarantują auta pokroju Ferrari czy Lamborghini. Jednak w dzisiejszych, mocno pokręconych czasach, gdy do Porsche i Jaguarów montuje się diesle a Jag ma modele przednionapędowe – nic mnie nie zaskoczy. Fornasari Racing Buggy to terenówka, która osiągami może zawstydzić niejeden supersamochód. 600-konny siedmiolitrowy silnik daje osiągi jak marzenie. Pierwsza setka pojawia się po niecałych 4 sekundach a maksymalny moment obrotowy wynosi 748 Nm. To doskonały wynik o autach o rozmiarze małej ciężarówki, bowiem wymiarami przypomina bardziej krowiaste Audi Q7 niż sportowe R8. Cena jest dość wygórowana (112000€), lecz nie wiadomo ile egzemplarzy powstanie. Pojazd wystąpi w najnowszej odsłonie filmu Transformers.

Kolejne 100 lat przed nimi

100lat audi

100-lecie marki to dobra okazja na wypuszczenie limitowanej edycji samochodów. Kilka lat temu skrzętnie tę okazję wykorzystał OPEL. Lepsze wyposażenie w wariantach o jakże zawiłej i skomplikowanej nazwie 100 to podstawa. Teraz tą jakże magiczną liczbę można będzie dostrzec na A trójkach (także kabriolet), TT, A4, A5 Coupe, Q5, A6 i Q7. Jednak to nie koniec urozmaiceń. Trzeba bowiem będzie się zdecydować na pakiet STYLE lub INNOVATION. Pierwszy wariant posiada trójramienną kierownicę z elementami skórzanymi oraz nowe obręcze kół. W INNOVATION znajdziemy xenonowe reflektory i trzecie światło stopu w technologii LED. Lista opcji jest bogata, poczynając od takich podstaw jak sportowe fotele. Cena pakietów (w zależności od modelu auta) waha się od  2400 do 6750€ za STYLE i od 1700 do 2700€ za INNOVATION.