• Kalendarz

    Wrzesień 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    30  
  • Liczba gości

    • 263 171 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Główna rola: R8 Spyder

Czy trzeba nas zachęcać do podziwiania piękna? Czy hołdowanie dla podmiotów, które są obdarzone dużą urodą wymaga zachęty? Uważam, że  supersamchód jest, a może powinien być sam zachętą, reklamą dla siebie. Jeśli jego twórcy uważają, że ich dzieło wymaga specjalnej reklamy to powinni przejść do działu projektującego rodzinne hatchbacki. Co innego jeśli krótki filmik promujący auto, które wzbudza zazdrość, zamęt na ulicy, zażenowanie innych użytkowników ruchu jest dobrze skomponowany. W tym przypadku mamy do czynienia niezbyt nowatorską, ale ciekawą wizją Audi R8 Spyder. Filmik, trwający trzydzieści osiem sekund przedstawia nam urodziwe dwuosobowe auto z otwartym nadwoziem w mieście, na skalistej pustyni i w jakimś bardziej odpowiednim miejscu. Jest nim naturalnie słoneczny kurort i zachód słońca. Auto w zależności od prezentowanej okolicy zmienia swój charter. Można zaobserwować automatycznie składający się miękki dach oraz niezłe przyśpieszenie. Aha, nasze uszy popieści dźwięk silnika. Moim zdaniem, jednak prezentacja samochodu w zbyt dużym stopniu przypomina gry video.

Reklamy

Skok w przyszłość

02-audi-e-tron-live

Przyszłość. To brzmi strasznie. Wielokrotnie ją widziałem. Raz co raz atakujący kosmici, głęboko posunięta inwigilacja obywateli. Albo inaczej. Idylliczna kraina bez wojen, motoryzacji, sexu, przemocy i filmów wideo. Jeszcze gorzej? No dobrze, zostawmy kinematografię w spokoju. Zajmijmy się tym co tygrysy lubią najbardziej. Czyli motoryzacją. Także i tu przyszłość nie rysuje się zbyt wesoło dla entuzjastów spalania hektolitrów benzyny wysokooktanowej, czy nawet poczciwego Diesla. Panowanie pojazdów pokroju Toyoty Prius to bluźnierstwo, za które bogowie z motoryzacyjnego Partenonu ścigać będą strzałami z tłumika. Ale widząc wizję supersamochodów przyszłości oczami Audi, te gromy na pewno dosięgną niemieckich inżynierów. Na Frankfurt Motor Show producent z Inglostadt wystawił e-Tron. Nie, nie jest to jakieś krzesło, ewentualnie limitowana edycja sedesu – za tą nazwą kryje się R8 w ekologicznej odmianie. Dla ludzi, których głównym celem i ideą w życiu jest przykuwanie się do wszystkiego co ma 4 koła/ silnik/ wytwarza dużo CO2 może się to okazać wiadomością dnia. Ale nie tak szybko drodzy państwo. To na razie concept. Tak więc poczekamy sobie na niego długie lata i znając życie i tak nie wejdzie nigdy do produkcji. Pojazd ma być zasilany czterema silnikami elektrycznymi. Po dwie sztuki rozmieszczono nad każdą z osi. Łączna moc wynosi podobno 313 koni mechanicznych, a moment obrotowy 4500Nm. Nie, tu nie ma błędu – 4500Nm – takie dane podał producent. Przyśpieszenie? Pierwszą sektę powitamy po 4.8 sekundy. Co do prędkości maksymalnej jest gorzej – została ograniczona do 200 kilometrów na godzinę. Jako że auto jest na prąd – jego zasięg nie imponuje, wynosi bowiem niecałe 250 kilometrów. Auto posiada także swoisty KERS – a raczej połączenie kersu z tym co znamy z autobusów/trolejbusów. Pojazd odzyskuje bowiem energię przy hamowaniu. Co do urody… e- Tron przypomina futursysyczne R8. Moim zdaniem jest ładny – wszak samo pierwowzór jest olśniewający…

Kundel z ChRL-u

Chiny samochód2

Chiny. Wielki kraj, wielkich…podróbek. Już zdążyliśmy się przyzwyczaić do podróbek sprzętu elektronicznego, ubrań, zabawek a nawet samochodów. Hondopodobne suvy czy limuzyny a’la BMW nie są już zaskoczeniem. Wiemy, jakiej są jakości, gdyż każdy atak na rynek europejski kończy się na EuroNCAP. Wyroby samochodopodobne są mniej bezpieczne niż poczciwy maluch podzielony przez trabanta. Auta są tak niebezpieczne, że nawet w Rosji zakazano ich dystrybucji. Tym razem „kreatorzy” zza Wielkiego Muru postanowili skopiować coś iście sportowego. A że dla każdego coś miłego, postanowili zbudować pojazd przypominający wszystko, co ciekawe, godne pożądania ( oprócz Monici Bellucci) i szybkie. Co ciekawe, auto zawiera elementy przypominające Ferrari F430, jego śmiertelnego wroga Audi R8 ( pamiętna reklama). To nie jest koniec połączenia nieprzyjaciół – GT-R i Porsche też nie przepadają za sobą; a są widoczne w tej konstrukcji. Gdyby tego było mało pod maskę ma trafić chińska hybryda, a to nie nabawia entuzjazmem. Tong Jian S11 ma posiadać napęd na obie ośki. Jak dla mnie, mogłoby mieć i napęd na tylko jedno tylne koło, bo i tak znając życie po uderzeniu w krawężnik kierowca odczuje jakby walną w Ikarusa…

Wyścigowa terenówka

Fornasari Racing  Buggy

Potrzeba szybkości. To ona nam każe kupować sportowe samochody. A potem bawić się nimi na torze. Bo na drodze nie polecam. Specjalne miejsca do wyciskania z aut mocy, a z nas adrenaliny powstają po to aby na drogach nie było miejsca dla wariatów. Super osiągi, które gwarantują auta pokroju Ferrari czy Lamborghini. Jednak w dzisiejszych, mocno pokręconych czasach, gdy do Porsche i Jaguarów montuje się diesle a Jag ma modele przednionapędowe – nic mnie nie zaskoczy. Fornasari Racing Buggy to terenówka, która osiągami może zawstydzić niejeden supersamochód. 600-konny siedmiolitrowy silnik daje osiągi jak marzenie. Pierwsza setka pojawia się po niecałych 4 sekundach a maksymalny moment obrotowy wynosi 748 Nm. To doskonały wynik o autach o rozmiarze małej ciężarówki, bowiem wymiarami przypomina bardziej krowiaste Audi Q7 niż sportowe R8. Cena jest dość wygórowana (112000€), lecz nie wiadomo ile egzemplarzy powstanie. Pojazd wystąpi w najnowszej odsłonie filmu Transformers.