Małe Audi oficjalnie

Już od dawna wiadomo, że auto małe nie musi składać się z kierownicy, siedzeń, silniczka oraz kawałka blachy. Auta małe, miejskie. Ot, takie, którego głównym zadaniem jest poruszać się w zakorkowanym i wiecznie zatłoczonym mieście. Dziś nawet prestiżowe marki starają się uzupełnić swoistą lukę w ofercie. Pionierskie działanie podjęło w tej kwestii Audi. Od dawna zapowiadany model A1 został oficjalnie zaprezentowany. W małym autku, choć wymiarami niewiele przerastającym Polo, komfort podróżowania będzie na pewno większy niż w dość popularnym jeździdełku. A jedynka wyposażona jest bowiem w zestaw głośnikowy firmy Bose, monitor o przekątnej 6.5 cala i dysk twardy – który zawstydziłby komputer sprzed ponad dekady – 20 GB. Wygląd zewnętrzny nowego Audi nawiązuje do większych modeli. Na początku maluch spod znaku czterech kółek będzie oferowany wyłącznie w wersji trzydrzwiowej, a pięciodrzwiowy hatchback pojawi się w bliżej nieokreślonej przyszłości.  Pod maski trafią jednostki benzynowe oraz wysokoprężne. Benzynowe 1.2 TFSI generujące moc 86 koni mechanicznych, mocniejsze 1.4 TFSI mogące się pochwalić 122 końmi wraz z jednostką 1.6 TDI w dwóch wariantach mocy 90 oraz 105 konnej dysponują systemem Start-Stop. Autko nabyć można będzie od dnia oficjalniej premiery w Genewie. Cena wersji podstawowej wynosić będzie 16 tysięcy Euro.

Reklamy

Tuning: Wóź dla Mikołaja…

Audi_S5-MTM_845_1024x768Znany niemiecki tuner aut grupy VAG postanowił zmodyfikować Audi S5 w wersji cabrio. Zmiany zewnętrzne nie rzucają na kolana, ale z drugiej strony po co radykalnie zmieniać takie piękne auto?! MTM postanowiło „przystroić” sportowe Audi. Święta tuż tuż, więc czerwone elementy nadwozia oraz nowe  felgi pasują idealnie, szczególnie że mamy do czynienia z wersją cabrio z której łatwo wyrzucać prezenty. Ale abstrahując od świąt zabieg stylistyczny jaki wykonało MTM  prawdopodobnie nie przypadnie wielu osobom do gustu. Moim zdaniem było to niepotrzebne, ale oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Modyfikowane S5 „stoi” na 21″ calowych felgach bimoto z oponami Michelin w rozmiarze 295/25. Przejdźmy do najlepszego, czyli napędu. Niemiecki tuner zmienił w silniku 3.0 TFSI układ wydechowy  oraz przeprogramował elektronikę sterującą silnikiem. Zmiany przyniosły wzrost mocy z 333KM do 430KM. Tuner zmienił również zawieszenie i hamulce po to by bezpiecznie rozwinąć 287 km/h. Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, więc cena takiej modyfikacji pozostanie tajemnicą.

Główna rola: R8 Spyder

Czy trzeba nas zachęcać do podziwiania piękna? Czy hołdowanie dla podmiotów, które są obdarzone dużą urodą wymaga zachęty? Uważam, że  supersamchód jest, a może powinien być sam zachętą, reklamą dla siebie. Jeśli jego twórcy uważają, że ich dzieło wymaga specjalnej reklamy to powinni przejść do działu projektującego rodzinne hatchbacki. Co innego jeśli krótki filmik promujący auto, które wzbudza zazdrość, zamęt na ulicy, zażenowanie innych użytkowników ruchu jest dobrze skomponowany. W tym przypadku mamy do czynienia niezbyt nowatorską, ale ciekawą wizją Audi R8 Spyder. Filmik, trwający trzydzieści osiem sekund przedstawia nam urodziwe dwuosobowe auto z otwartym nadwoziem w mieście, na skalistej pustyni i w jakimś bardziej odpowiednim miejscu. Jest nim naturalnie słoneczny kurort i zachód słońca. Auto w zależności od prezentowanej okolicy zmienia swój charter. Można zaobserwować automatycznie składający się miękki dach oraz niezłe przyśpieszenie. Aha, nasze uszy popieści dźwięk silnika. Moim zdaniem, jednak prezentacja samochodu w zbyt dużym stopniu przypomina gry video.

Skok w przyszłość

02-audi-e-tron-live

Przyszłość. To brzmi strasznie. Wielokrotnie ją widziałem. Raz co raz atakujący kosmici, głęboko posunięta inwigilacja obywateli. Albo inaczej. Idylliczna kraina bez wojen, motoryzacji, sexu, przemocy i filmów wideo. Jeszcze gorzej? No dobrze, zostawmy kinematografię w spokoju. Zajmijmy się tym co tygrysy lubią najbardziej. Czyli motoryzacją. Także i tu przyszłość nie rysuje się zbyt wesoło dla entuzjastów spalania hektolitrów benzyny wysokooktanowej, czy nawet poczciwego Diesla. Panowanie pojazdów pokroju Toyoty Prius to bluźnierstwo, za które bogowie z motoryzacyjnego Partenonu ścigać będą strzałami z tłumika. Ale widząc wizję supersamochodów przyszłości oczami Audi, te gromy na pewno dosięgną niemieckich inżynierów. Na Frankfurt Motor Show producent z Inglostadt wystawił e-Tron. Nie, nie jest to jakieś krzesło, ewentualnie limitowana edycja sedesu – za tą nazwą kryje się R8 w ekologicznej odmianie. Dla ludzi, których głównym celem i ideą w życiu jest przykuwanie się do wszystkiego co ma 4 koła/ silnik/ wytwarza dużo CO2 może się to okazać wiadomością dnia. Ale nie tak szybko drodzy państwo. To na razie concept. Tak więc poczekamy sobie na niego długie lata i znając życie i tak nie wejdzie nigdy do produkcji. Pojazd ma być zasilany czterema silnikami elektrycznymi. Po dwie sztuki rozmieszczono nad każdą z osi. Łączna moc wynosi podobno 313 koni mechanicznych, a moment obrotowy 4500Nm. Nie, tu nie ma błędu – 4500Nm – takie dane podał producent. Przyśpieszenie? Pierwszą sektę powitamy po 4.8 sekundy. Co do prędkości maksymalnej jest gorzej – została ograniczona do 200 kilometrów na godzinę. Jako że auto jest na prąd – jego zasięg nie imponuje, wynosi bowiem niecałe 250 kilometrów. Auto posiada także swoisty KERS – a raczej połączenie kersu z tym co znamy z autobusów/trolejbusów. Pojazd odzyskuje bowiem energię przy hamowaniu. Co do urody… e- Tron przypomina futursysyczne R8. Moim zdaniem jest ładny – wszak samo pierwowzór jest olśniewający…

Frankfurt Motor Show – RS3

Hatchback. Golf, Focus, Astra, Cee’d. Ale także BMW serii 1, Volvo C30 i Audi A3. Samochody popularne głownie ze względu na walory praktyczne. Niewielki, więc łatwo zaparkować. Ale na tyle duży, że nie boisz się wyprzedać TIR-a na autostradzie/drodze krajowej/ czymś drogopodobnym. Samochody te czasem posiadają na tyle żwawe jednostki napędowe, że umożliwiają (niemalże) sportowe osiągi. Audi S3 mimo niewielkiej pojemności dwóch litrów śmiało pokona samochody z większym silnikiem. A teraz, gdy możemy się spodziewać RS3 prawdziwi sportowcy mogą czuć zagrożenie. Pod maskę hot hatch’a trafi dwu i pól litrowy motor znany z TT RS rozwijający moc 340 koni mechanicznych. Nowe auto, sporo lżejsze od niewielkiego coupe, dysponując taką mocą będzie przewyższało go osiągami. Tak więc przyśpieszenie może osiągać niższe wartości niż 4,6 sekundy do 100 kilometrów na godzinę. Czyżby niektóre samochody, których wartość przekracza 100 tysięcy euro mogłyby być zagrożone wyprzedzeniem przez niewielkiego hatchbacka? Dowiemy się już we wrześniu, na Frankfurt Motor Show.

audi-rs3-rendering

Małe Audi już w październiku

Małe samochody chcą podbić rynek i nasze serca. Jeśli coraz więcej producentów decyduje się na wprowadzenie małego, nie taniego, acz luksusowego pojazdu coś w tym musi być. Niedawne informacje dotyczące Audi, które miałoby produkować autko wielkości Polo, albo Fabii znajdują potwierdzenie. A1, bo tak nazywa się miejskie  autko z czterema okręgami na grillu ma wejść do produkcji już w październiku. Wiadomość taka pojawiła się w belgijskiej prasie, w wywiadzie z szefem tamtejszego oddziału firmy. Samochodzik wyglądem nawiązuje do większych braci z Audi. Reflektory przednie „patrzą” agresywnie na świat, a wraz w wielkim grillem autko wygląda niezwykle bojowo. Technologicznie A1 bazuje na Volkswagenie Polo, więc pod maskę trafią  dobrze znane silniki niemieckiego giganta. W przyszłości można spodziewać się rasowego S1 a także mini kabrioletu. Cóż, wreszcie Audi 50 doczekało się godnego następcy.

Stare vs Nowe…

Nowy Jaguar XJ. Samochód, który zrywa z przepiękną linią; który służył mi za przykład sylwetki ponadczasowej. Niestety nowy samochód zaprezentowany przez indyjską (nie boję się tego napisać) firmę osobiście mnie boli. Nie twierdzę, broń Boże że jest brzydki. Na pewno nie jest. Być może podobałby mi się. Jednak, nosząc nazwę XJ jest dla mnie dowodem na utratę tradycji w marce. A sprzeniewierzenie się wieloletniej tradycji jest czymś bolesnym. Tak więc gdy dochodzą do mnie informacje, a może tylko plotki o produkcji nowego samochodu także jako coupe i pod nazwą XJC to ból przepełnia serce na wskroś.

jaguar XJC old one2010jaguar-xj-coupe

Jedno z najbardziej charakterystycznych, pięknych europejskich aut w nadwoziu dwudrzwiowym opartych na sedanie, a raczej limuzynie także może zostać ukarane nowoczesnym, pasującym do mniejszych modeli marki następcą. Moje pytanie brzmi – czy konserwatyści, którzy kierowali swe kroki, a także portfele pójdą do Jaguara jak przed laty po klasyczny samochód, którego tam nie dostaną, czy odwiedzą Audi, Mercedesa lub Masserati i tam zostawią grube pliki banknotów.  A co do pomysłu modelu z nadwoziem dwudrzwiowym uważam go za chybiony biznesowo – SL/CL chyba nic nie przebije.