Słyszysz Arash, myślisz…?!

Nie chodzi tu bynajmniej o piosenkarza. W Wielkiej Brytanii funkcjonuje firma, która postanowiła produkować super szybkie samochody. Na marginesie dodam, ze nazwa marki pochodzi od imienia projektanta. Arash wybrał inną „drogę” w stosunku do swoich sportowych pobratymców produkowanych w przysłowiowych szopach. Marka postanowiła skupić się na bardzo wąskim gronie kierowców, którzy potrzebują bardzo szybkiego auta, a nie chcą mieć znanego „GT”. Dlaczego jednak Arash AF-10 przypomina Ferrari Enzo trudno powiedzieć?!! Konstruktorzy mogli się trochę bardziej postarać. Jednak z  przodu auta dostrzec możemy  spoiler między światłami, który oprócz zastosowania praktycznego stanowi ciekawy detal stylistyczny. Sercem Brytyjczyka jest jednostka z Chevroleta Corvette Z06. Pojemność 7litrów, moc 550KM i napęd na tył zwiastują dobre osiągi. Gdyby ktoś potrzebował czegoś mocniejszego może poczekać na zapowiadaną już od dawna wersję 1000 konną! Prawdopodobieństwo, że spotkacie taki bolid na ulicy jest porównywalne ze znalezieniem 1mln dolarów. Wciągu 5 lat ma powstać ok 70 egzemplarzy. Ile kosztuje takie cacko?! „Jedyne” 535,000 dolarów.

Reklamy

SportCombi. Saab SportCombi

Trzeba przyznać, że panowie z Saaba mają stalowe nerwy. Mimo nadal nieznanego losu szwedzkiej marki zdecydowali się pokazać nowy samochód. Czyżby miało to by mieć znaczenie w negocjacjach? A może to ostatni krzyk upadającego przedsiębiorstwa? Bo jeśli to ostatnie chwile tej firmy, a prezentowany pojazd nigdy nie trafi do salonów, a potem na drogi, ulice, szosy to naprawdę będzie czego żałować. Saab 9-5 SportCombi, mimo że od sedana odróżnia go tylko dłuższy dach i kawałek szyby prezentuje się interesująco. Jeśli samochód będzie produkowany, to pod maski trafi szeroka paleta jednostek napędowych. Podstawowy silnik o pojemności 1.6 ma zasilać samochód mocą 180 koni mechanicznych. Oczekiwać także można znanego z modelu Turbo X motoru 2.8 V6 dysponującego trzystoma końmi, które mogą być przekazywane na dwie osie. To może warto jednak trzymać kciuki za szwedzką markę?

Torowy Snake

Już niedługo znany od wielu lat Dodge Viper „odejdzie na emeryturę”. Sportowa legenda nie może jednak odejść jak mały kompakt z Europy, czyli bez rozgłosu i łez. Żeby uczcić potęgę Vipera zostanie wypuszczona specjalna seria, którą będzie można jeździć tylko po torze. „Żmija” została wzmocniona o 40KM oraz odchudzona o 75kg. Moc na poziomie 649KM zapewnia niesamowite wrażenia z jazdy. Wkrótce w USA zostanie utworzony specjalny serial wyścigowy, który będzie poświęcony Viperowi SRT10 ACR-X. Cena za jaką można nabyć ten torowy samochód nie jest zbyt wysokoa i wynosi ok.110 tys. dolarów. To naprawdę niezbyt wiele za profesjonalny samochód wyścigowy.

Hybryda z Volksburga

Na salonie samochodowym w Los Angeles Volkswagen zaprezentował koncepcyjny samochód o nazwie Up! Lite Concept.  Auto wyposażone zostało w mały 3-cylindrowy silnik diesla o mocy 51KM ( pojemność 0,8L) oraz silnik elektryczny osiągający 13KM. Napęd przekazywany jest za pomocą 7-biegowej skrzyni DSG. Mały „wilczek” został mistrzem oszczędzania, ponieważ spala on zaledwie 2,44L na sto kilometrów. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych materiałów auto waży niespełna 700kg. Mimo tego, iż auto ma być ekologicznym środkiem transportu pomieści cztery dorosłe osoby oraz rozwinie prędkość ok. 160km/h. Na marginesie dodam że „sprint” do 100km/h zajmuje Volkswagenowi 12,5s. Produkcyjny model ma pojawić się pod koniec 2011 roku.

Urodziwy rajdowiec?!

Renault sięgając do swojej sportowej historii postanowiło wskrzesić markę Gordini. Takie posuniecie nie jest w stanie nas zaskoczyć z prostej przyczyny, ponieważ podobnie postąpił Fiat reaktywując Abarth’a. Auta wychodzące z pod ręki Gordiniego święciły triumfy na torach wyścigowych i w rajdach. Niestety najnowszy model Twingo RS sygnowany tym słynnym nazwiskiem nie różni się znacząco od „zwykłego” RS. To dlaczego Renault poczyniło ten krok? Z pewnością decydującą rolę w tym przypadku odegrały pieniądze. Owszem nowe auto otrzymało kilka wyróżników w postaci: lakieru, białych pasów oraz 17″ calowych felg. Silnik 1.6 o mocy 133KM w tak mały aucie może być namiastką sportowego auta, jednak Abarth stosuje nieco mocniejsze silniki. Wszystkim rozczarowanym pozostaje na pocieszenie bogate wyposażenie (m.in skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna) oraz możliwość całkowitego wyłączenia systemu kontroli trakcji. Wkrótce ma się pojawić również Clio sygnowane nazwiskiem Gordiniego.

Srebrna strzała od Cadillaca

Cadillac CTS znany jest nam już od pewnego czasu, a teraz do gamy modeli sedan i kombi dołączy coupe. Prototypowy model zostanie wdrożony do produkcji bez zmian, ale to nastąpi dopiero wiosną 2010 roku.  Nowe coupe bazuje wprawdzie na sedanie CTS, ale ma z nim niewiele wspólnego. Sylwetka Cadillaca jest dosyć ciekawa, może nie wyróżnia się zbyt znacząco na tle innych modeli tej serii, ale posiada kilka indywidualnych cech. Mimo tego, że bazuje na płycie podłogowej sedana jest od niego niższy i krótszy. Przednia szyba została bardziej pochylona, a tylna wydłużona, ponadto pojawiły się nowe klamki i delikatny spoiler na tylnej klapie. Wydaje się, że to mało, ale taki zabieg nadał coupe przysłowiowego „pazura”, a jego sylwetka na pewno nie należy do najbrzydszych. Napęd na początku będzie stanowić silnik V6 o pojemności 3.6l o mocy 304KM. Moment obrotowy wynoszący 370Nm jest przenoszone dzięki 6-biegowej skrzyni manualnej na koła tylne. Dostępny będzie również napęd na cztery koła i skrzynia automatyczna z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów przy kierownicy.W  planach  jest również wersja specjalna CTS-V coupe, która będzie  wyposażona w silnik 6.2l V8 o mocy 556KM! Więcej danych poznamy już podczas premiery Cadillac’aa w Los Angeles.

Tuning: Subtelny indywidualista..

Firma Tech-Art zaprezentowała kompleksowy pakiet, zaprojektowany dla najnowszego modelu Panamera. Zmienia on nieznacznie stylistykę tego czteromiejscowego coupe, ale za zmianami stylistycznymi stoi również zmiana charteru. Niemiecki tuner postawił na kompletny kit stylistyczny, który poprawia również aerodynamikę auta. Porsche wyposażone zostało także w nowe felgi w dwóch rozmiarach do wyboru, 21″ lub 22″. Zmiany stylistyczne zagościły też we wnętrzu Panamery. Zamontowano nową kierownicę, pojawił się odmienny wzór tapicerki oraz bardziej nowatorskie „zegary”. Czy te zmiany były potrzebne?! Ocenicie sami, warto jednak przyznać że rzadko kiedy możemy podziwiać tak delikatnie zmodyfikowane auta. Pakiet dostępny będzie od grudnia, dla wszystkich wersji Panamery. W planach są także zmiany mechaniczne, ale puki co nieznany jest żaden konkretny termin ich wprowadzenia.