• Kalendarz

    Sierpień 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
  • Liczba gości

    • 263 043 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Tuning: Wyrazista Panamera

Szwajcarski tuner Mansory zaproponował nowy pakiet stylizacyjny dla Porsche Panamery.  Jeśli uważacie, że  wasze nowe auto jest zbyt pospolite, to koniecznie musicie to zmienić. Mansory wychodzi waszym oczekiwaniem na przeciw. Zmiany skupiają się wokół wyglądu zewnętrznego. Nowy jest przedni zderzak, progi oraz zderzak tylny, który został wyposażony w modny ostatnio dyfuzor.  Nowy bodykit „wzbogacony” jest o elementy z karbonowego kompozytu wytwarzanego przez tunera.  W zmodyfikowanym zderzaku pojawiła się centralnie umiejscowiona końcówka układu wydechowego. Zmiany dopełniają nowe 20″ calowe koła oraz obniżone o 35mm zawieszenie. By tuning był pełny należy też zmodyfikować wnętrze. Mansory dokonuje wszelkich zmian na indywidualne życzenia  klientów. Prezentowane auto jest w fazie projektu, jednak już niedługo ma się pojawić gotowy pojazd. Jeżeli chodzi o cenę, ta nie  jest jeszcze znana, ale z pewnością nie będzie należała do okazyjnych.

Reklamy

Cicha woda brzegi rwie…

Subaru przyzwyczaiło nas przez ostatnie lata, że produkuje auta na wskroś poprawne zarówno pod względem stylistyki jak i napędu. Nie można powiedzieć, że japońska marka odstawała od rywali, prezentowała raczej konserwatywny styl przemawiając doskonałymi jednostkami typu boxer. Potrzeby rynku zmieniają się ciągle, po świecie „lata” echo kryzysu i nawet subaru musi sprostać nowym oczekiwaniom. Nowy model Hybrid Tourer Concept wygląda dość odważnie jak na Subaru. Zrywa z koncepcją klasycznej limuzyny a na typowe kombi pokroju Forestera też nie wygląda, szczerze mówiąc najbliżej mu do tak modnej ostatnimi czasy koncepcji czterodrzwiowego coupe. Jedną różnica jest fakt, iż Subaru posiada tylko dwoje drzwi, podnoszonych jak w Mercedesie 300SL. Napęd też nie jest typowy dla tej marki. Owszem mamy do dyspozycji dwulitrowy silnik benzynowy typu boxer doładowany turbiną, ale samochód wyposażono dodatkowo w dwa wspomagające silniki elektryczne o mocy przedni 13KM oraz tylny 27KM. Silnik przedni ma za zadanie wspomagać silnik spalinowy przy wyższych obciążeniach i dbać o naładowanie akumulatorów. Tylny silnik napędza samochód przy niższych prędkościach, ale może również wspomagać silnik benzynowy. Mimo współpracy z Toyotą marka znana nam przede wszystkim z rajdów pozostaje wierna swoim rozwiązaniom i nie korzysta z gotowego napędu. Auto na pewno nie  traf w takiej formie do produkcji, ale możemy zauważyć, że również Subaru potrafi skonstruować ciekawy samochód, który być może przetrze szlaki innym podobnym projektom?!

Skydeck nowy van od Hondy

Honda Skydeck zastąpi poprzedni nieudany model FR-V. Jest zupełnie nowym spojrzeniem na dość popularną kategorię aut z nadwoziem typu van.  Zamiast nudnego auta dla sześciu osób w układzie siedzeń typu „Fiat Multipla” projektanci stworzyli sportowo  nacechowany „autobus”. Jak przystało na samochody koncepcyjne z kraju kwitnącej wiśni również i ta Honda ma silnik hybrydowy. Nareszcie powrócono do „normalnego” układu foteli. Skydeck ma trzy rzędy siedzeń. Jednak prezentowany na zdjęciach model  ma tylko cztery miejsca siedzące, co ma zmienić się w aucie produkcyjnym. Silnik Skydeck’a to połączenie jednostki spalinowej z elektryczną. Dodam, że silnik ten występuję w modelu Insight z tą różnicą, że w Skydecku będzie miał więcej mocy. Jeszcze nie wiadomo kiedy auto wejdzie do produkcji, ale pewnie nie będzie w stu procentach identyczne z tym konceptem.  Szczególnie jeśli spojrzymy na kontrowersyjne drzwi otwierane w dziwny sposób. Honda powinna  zacząć produkcję vana jeśli chce zwiększyć sprzedaż aut na starym kontynencie. Wprowadzając hybrydowego Skydecka mogłaby  „utrzeć nosa” Toyocie w kategorii aut z napędem hybrydowym. Honda byłaby pierwszym van’em tego typu zasilaniem.

Panamera bez dachu?

Otwarte nadwozie. Wiatr we włosach. Powolna jazda nadmorską szosą. Tak, aby wszyscy zobaczyli, że to właśnie ty jedziesz tym pojazdem. Zazdrosne spojrzenia spacerowiczów. Lecz ty dzielisz ich na dwie grupy. Ludzi, który widzą w tobie kolejnego turystę-szpanera w drogim aucie, oraz pozostałych. Tych, którzy cieszą się widokiem pięknego auta w jeszcze piękniejszym krajobrazie pełnego słońca, palm… Ale popatrzymy na to od innej strony. Jak powiedział kiedyś Jeremiasz Clarkson obecnie każdy samochód ma wersję pozbawioną dachu. Po tym stwierdzeniu wraz ze swoją wesołą ferajną przerobił starego vana Renault na cabrio. Samochód, mimo że nawet sprawnie przemieszczał się, nie nadawał się do codziennego użytku. Tak więc możne nie wszystko co ma cztery koła i silnik musi mieć także wersję pozbawioną ochrony przed deszczem, śniegiem, czy małpami na safari? Jednak świat motoryzacji podąża za klientem spragnionym promieni słońca na swej skroni. Porsche, które ma dość długą tradycję budowania aut z otwartym nadwoziem postanowiło rozszerzyć ofertę o kolejny model. W niedalekiej przyszłości przyjdzie nam podziwiać Panamerę cabrio. Jak stwierdził Wolfgang Duerheimer limuzyna będzie podobnie jak kultowy model 911 dostępna w co najmniej kilku wariantach. Cena Panamery Cabrio wynosić będzie około 116 tysięcy Euro.

porsche-panamera

Kolejne R od Volkswagena

VW-Golf-R-270HP-1

Volkswagen od dłuższego czasu prezentuje nam usportowione wersje popularnego Golfa. Czy mamy do czynienia ze „zwykłym” GTI, GTD, czy ciekawszymi wariantami pokroju G60 czy VR6 zawsze celem producenta było wzbudzenie emocji w odbiorcy popularnego auta. Razem z kolejną, szóstą już generacją przyszedł czas na rasowy pomruk spod maski. Nowa propozycja VW nie odstraszy wyglądem, jednak osiągami będzie mogła zawstydzić większe i droższe auta. Najnowsza odsłona oznaczona literką R, dysponuje jednostką benzynową w układzie V o pojemności 3.2, która rozwija moc sięgającą 270 koni mechanicznych. Prędkość maksymalna jest ograniczona klasycznie do 250 kilometrów, a przyśpieszenie będzie wciskało w fotel. Pierwsza setka pojawi się na zegarach już po pięciu i pół sekundzie. Aby auto było łatwiejsze w prowadzeniu zastosowano napęd na obie osie oraz nowy układ hamulcowy. Golf R poruszać się będzie na 18 calowych kołach, możliwe jednak jest zamówienie większych dziewiętnastek. Zapowiada się interesującą, prawda? Mam nadzieję że nie podzieli losu swoich poprzedników sprzed dwóch dekad…

Nowy SUV z Korei

hyundai-ix35-1

SUV. Samochód, który udaje terenówkę, lubi tylko asfalt, a pali jak rasowe 4×4. Czemu te samochody są tak popularne?

„Oj, bo zobacz kochanie, mój stary samochodzik cały czas się psuje, kup mi coś nowego, co kochanie? No może ten, bo jest duży, a jak duży to bezpieczny, prawda? A chyba nie chcesz żeby twojej Żabce/Kotkowi/Misiaczkowi coś się stało? No, a po za tym coś podobnego ma Krysia i Zosia…”

Mamy już wyjaśnione czemu (moim zdaniem) tak dużo jest na ulicach tego typu pojazdów. A jako, że obecnie wszystko wcześniej się starzeje to trzeba co raz odmładzać, lub prezentować nowe auta. Tak jest i w tym przypadku. Hyundai  ix35, niewielki SUV koreańskiego producenta niedługo zostanie oficjalnie przedstawiony. Samochód, który wyglądem przypomina napompowane i30 produkowany będzie tak, jak i kompakt w słowackim Żilnie. Auto, początkowo będzie można nabyć tylko z silnikiem o pojemności dwóch litrów, napędzanego zarówno benzyną i dieslem. Motor spalający szlachetniejszą odmianę czarnego złota generuje moc 166 koni mechanicznych i moment obrotowy wynoszący 197 Nm. Jednostka wysokoprężna będzie dostępna w dwóch wariantach – słabszym 136-konnym oraz zdecydowanie mocniejszym dysponującym 184 rumakami i 392 niutonometrami. Podobno, wkrótce do oferty ma dołączyć jednostka benzynowa o pojemności 1.6 GDI/140KM z bezpośrednim wtryskiem paliwa oraz niewiele większy diesel 1.7 o mocy około 115 koni mechanicznych. Auto można będzie nabywać zarówno z napędem na obie osie, jak i w wariancie przednionapędowym. Wnętrze ix35 może nie zachwyca, ale zdecydowanie nie odstaje od silnej grupy konkurentów niewielkiego SUV’a. Hyundai planuje sprzedawać nowy samochód od połowy przyszłego roku.

Czarny Ford

Ford-Fusion-BM-3

Czarne samochody. Dawno, dawno temu, w epoce żywego komunizmu krążyły opowieści o czarnej Wołdze. Na filmach czarnymi samochodami poruszają się gangsterzy, przestępcy, psychopaci, i cała zgraja typków spod ciemnej gwiazdy. W prawdziwym świecie ten kolor jest przypisany najczęściej do marek reprezentujących wyższy status. Limitowane edycje często przybierają ten kolor. Tak jest i tym razem. Ford Fusion doczekał się małoseryjnej wersji Black Magic. 600 egzemplarzy samochodu, oczywiście w kolorze kota Bonifacego – Black Panter posiada przyciemnione szyby, a także niewielki tylni spojler. Do matowego lakieru wyśmienicie pasują czarne, 16 calowe felgi. Wnętrze pojazdu utrzymane w ciemnej stylizacji – skórzano-alkantarowa tapicerka ciekawie kontrastuje z matowo srebrnymi elementami wykończenia. Auto posiada niezły zestaw audio. Ceny, u naszych zachodnich sąsiadów zaczynają się od 17 090 Euro z Fusion’a z silniczkiem 1.25 litra  o mocy 75 koni mechanicznych oraz 17 525 za autko z większym motorem 1.4 i mocniejszym o 5 koni.