W towarzystwie pięknych kobiet…

Piękne auto i piękne panie, czego chcieć więcej?! Właściwie to tylko realizacji tego marzenia. Nowy E-Class Coupe to bardzo urodziwe auto. Jak widać na załączonych zdjęciach nie tylko panowie są pełni podziwu. Tym razem nie ważne są osiągi czy rodzaj silnika, ale to że auto ma powodzenie u pań. Nam mężczyznom pozostaje tylko sięgnąć do „świnki” skarbonki, a potem udać się do salonu Mercedesa. Jest to tak mało realne jak te zdjęcia, ale warto marzyć!

Reklamy

Hybryda z Volksburga

Na salonie samochodowym w Los Angeles Volkswagen zaprezentował koncepcyjny samochód o nazwie Up! Lite Concept.  Auto wyposażone zostało w mały 3-cylindrowy silnik diesla o mocy 51KM ( pojemność 0,8L) oraz silnik elektryczny osiągający 13KM. Napęd przekazywany jest za pomocą 7-biegowej skrzyni DSG. Mały „wilczek” został mistrzem oszczędzania, ponieważ spala on zaledwie 2,44L na sto kilometrów. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych materiałów auto waży niespełna 700kg. Mimo tego, iż auto ma być ekologicznym środkiem transportu pomieści cztery dorosłe osoby oraz rozwinie prędkość ok. 160km/h. Na marginesie dodam że „sprint” do 100km/h zajmuje Volkswagenowi 12,5s. Produkcyjny model ma pojawić się pod koniec 2011 roku.

Coś pięknego…

Może dziwi was tytuł, ale według mnie najnowszy model Volkswagena jest po prostu najładniejszym autem w klasie pick-up. Amarok, bo tak właśnie nazywa się najnowsze dziecko VAG zadebiutuje na rynku jako bezpośredni konkurent takich aut jak Nissana Navara czy Mitsubishi L200. Volkswagen jednak już na wstępie ma przewagę nad rywalami z Japonii. Został bowiem dopracowany nawet  w najmniejszym szczególe, a do tego jest najbardziej praktyczny. Na początku w ofercie będzie jedynie wersję z podwójną kabiną, prawdopodobnie na początku 2011 roku ma się pojawić tak zwany „single cab”. Amarok pod względem ładowności naprawdę ma się czym poszczycić. Powierzchnia paki mierzy 2,52 m², a maksymalnie „na plecy” Volkswagen weźmie ponad 1 tonę ładunku. Pick-up został wyposażony w jednostkę 2.0 TDI. Do wyboru są dwa warianty mocy 122KM oraz 163KM. Napęd przenoszony jest na tylną oś dzięki sześciobiegowej skrzynię manualnej. Istnieje także możliwość włączenia napędu przedniej osi lub jazdy ze stałym napędem w proporcjach 40% na przód i 60% na tył. Amarok ma być produkowany w Argentynie, a jego rynkami docelowymi mają być Ameryk Południowa, Australia i Afryka. Na „starym kontynencie ” pick-up pojawi się dopiero w połowie przyszłego roku.

Urodziwy rajdowiec?!

Renault sięgając do swojej sportowej historii postanowiło wskrzesić markę Gordini. Takie posuniecie nie jest w stanie nas zaskoczyć z prostej przyczyny, ponieważ podobnie postąpił Fiat reaktywując Abarth’a. Auta wychodzące z pod ręki Gordiniego święciły triumfy na torach wyścigowych i w rajdach. Niestety najnowszy model Twingo RS sygnowany tym słynnym nazwiskiem nie różni się znacząco od „zwykłego” RS. To dlaczego Renault poczyniło ten krok? Z pewnością decydującą rolę w tym przypadku odegrały pieniądze. Owszem nowe auto otrzymało kilka wyróżników w postaci: lakieru, białych pasów oraz 17″ calowych felg. Silnik 1.6 o mocy 133KM w tak mały aucie może być namiastką sportowego auta, jednak Abarth stosuje nieco mocniejsze silniki. Wszystkim rozczarowanym pozostaje na pocieszenie bogate wyposażenie (m.in skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna) oraz możliwość całkowitego wyłączenia systemu kontroli trakcji. Wkrótce ma się pojawić również Clio sygnowane nazwiskiem Gordiniego.

Srebrna strzała od Cadillaca

Cadillac CTS znany jest nam już od pewnego czasu, a teraz do gamy modeli sedan i kombi dołączy coupe. Prototypowy model zostanie wdrożony do produkcji bez zmian, ale to nastąpi dopiero wiosną 2010 roku.  Nowe coupe bazuje wprawdzie na sedanie CTS, ale ma z nim niewiele wspólnego. Sylwetka Cadillaca jest dosyć ciekawa, może nie wyróżnia się zbyt znacząco na tle innych modeli tej serii, ale posiada kilka indywidualnych cech. Mimo tego, że bazuje na płycie podłogowej sedana jest od niego niższy i krótszy. Przednia szyba została bardziej pochylona, a tylna wydłużona, ponadto pojawiły się nowe klamki i delikatny spoiler na tylnej klapie. Wydaje się, że to mało, ale taki zabieg nadał coupe przysłowiowego „pazura”, a jego sylwetka na pewno nie należy do najbrzydszych. Napęd na początku będzie stanowić silnik V6 o pojemności 3.6l o mocy 304KM. Moment obrotowy wynoszący 370Nm jest przenoszone dzięki 6-biegowej skrzyni manualnej na koła tylne. Dostępny będzie również napęd na cztery koła i skrzynia automatyczna z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów przy kierownicy.W  planach  jest również wersja specjalna CTS-V coupe, która będzie  wyposażona w silnik 6.2l V8 o mocy 556KM! Więcej danych poznamy już podczas premiery Cadillac’aa w Los Angeles.

Tuning: Potworne oblicze…

Firma Saleen, która słynie z modyfikacji Fordów „wzięła na warsztat” znanego już wszystkim nowego Mustanga. Owocem zmian jest ten oto „brzydal”. O gustach się nie dyskutuje, ale mało kto nazwie ten samochód stylizacyjnym arcydziełem. Przód auta został zmodyfikowany poprzez zmianę maski, zderzaka oraz atrapy chłodnicy. Agresywność przodu nie ma niestety odzwierciedlenia w tylnej części auta. Bok Saleena to już inna bajka. Pojawiły się nowe progi i nakładka na tylne boczne szyby. Najbrzydszy jest jednak tył. Nowe lampy, mały spoiler oraz nakładka pomiędzy reflektorami przypominająca  „szalone” lata 90. Ale pomińmy wygląd i przejdźmy do najpiękniejszego elementu tej bestii. Silnik bo o nim mowa da niezapomniane wrażenia wszystkim amatorom sportowej jazdy. Jednostka o pojemności 4,6 litra wzmocniona turbosprężarką uzyskuje moc 485KM i 623Nm. Dodatkowo tuner zadbał o przeniesienie napędu. S281 został wyposażony w „dyfer” z ograniczonym poślizgiem, oraz pięciobiegową skrzynię ze skróconymi przełożeniami. Zmiany nie ominęły również zawieszenia, które zostało przystosowane do dużej mocy Saleena. We wnętrzu pojawiła się nowa kierownica, skórzana tapicerka oraz elementy polakierowane na czarno.

Tuning: Subtelny indywidualista..

Firma Tech-Art zaprezentowała kompleksowy pakiet, zaprojektowany dla najnowszego modelu Panamera. Zmienia on nieznacznie stylistykę tego czteromiejscowego coupe, ale za zmianami stylistycznymi stoi również zmiana charteru. Niemiecki tuner postawił na kompletny kit stylistyczny, który poprawia również aerodynamikę auta. Porsche wyposażone zostało także w nowe felgi w dwóch rozmiarach do wyboru, 21″ lub 22″. Zmiany stylistyczne zagościły też we wnętrzu Panamery. Zamontowano nową kierownicę, pojawił się odmienny wzór tapicerki oraz bardziej nowatorskie „zegary”. Czy te zmiany były potrzebne?! Ocenicie sami, warto jednak przyznać że rzadko kiedy możemy podziwiać tak delikatnie zmodyfikowane auta. Pakiet dostępny będzie od grudnia, dla wszystkich wersji Panamery. W planach są także zmiany mechaniczne, ale puki co nieznany jest żaden konkretny termin ich wprowadzenia.