• Kalendarz

    Listopad 2017
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930  
  • Liczba gości

    • 259,423 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

Mondeo przyszłości

car_photo_338401_25

Samochody rosną. Wielkościowo – nowe Polo jest wielości pierwszego Golfa, Astra jest szersza od poczciwego W124, a zwykłe samochody segmentu D chcą odebrać klientów autom luksusowym. Ponoć taką rolę miał odegrać Mondeo obecnej generacji. Samochód niebrzydki, z w miarę ciekawą paletą dostępnych silników jednak nie stał się konkurentem Mercedesa C, czy Audi A4. Mimo, że od premiery mijają dopiero trzy lata trwają prace nad następną generacją. Do takich informacji dotarł wyspiarski Auto Express. Auto ma charakteryzować się bardziej dynamiczną i interesującą linią nadwozia. Także pod maską zapowiadają się zmiany – nowe jednostki napędowe – które przy zapewnieniu doskonałych osiągów mają być przyjazne środowisku. Według niektórych informacji motory EcoBoost mają dostarczać do atmosfery aż o dwadzieścia procent mniej CO2 do atmosfery. Co ciekawe, Mondeo ma występować w odmianie, która ma stanowić bezpośredniego konkurenta dla Passata CC. Premiery nowego Forda można spodziewać się w okolicach roku 2012. Pytaniem pozostaje jedynie w jakim stopniu obecne wyobrażenia pojazdu zostaną oszpecone przez wygłodniałych, w dobie kryzysu księgowych…

Reklamy

Ford z drugiego końca świata…

ford-falcon-gs-6

Australia. Owca, owca, nic, nic, nic, owca, owca, wielki samochód, owca, owca, nic, nic, nic. Tak zazwyczaj widzimy tą odległą krainę położoną na końcu świata. No dobrze, jeszcze sądzimy że za każdą owcą czai się kangur z misiem koala. Australia, jedno z niewielu miejsc na Ziemi, gdzie samochody wciąż mają rozmiary jankeskich krążowników szos. Ale trudno się dziwić. Jadąc przez wielkie nic, gdy wyprzeda cię kilkudziesięciometrową  ciężarówka, nawet w 5 metrowym sedanie czujesz się niewielki. Ford Falcon, olbrzymi pojazd, którego przez blisko 50 lat można nabyć na Antypodach, doczekał się ostatnio kolejnej, dziewiątej generacji. A jako że klient zaciekawiony jest prawie równy z klientem zainteresowanym, skąd już niedaleka droga do szczęśliwego nabywcy i (jeszcze bardziej) szczęśliwego sprzedawcy. Nawet jeśli jedną z najbardziej widocznych zmian jest kolor lakieru, stylowe naklejki oraz większe koła. Pod maską znajdziemy dużą, bo 5.4 litrową jednostką benzynową V8. Auto, w limitowanej wersji jest pozbawione 18 koni mechanicznych, ale i tak pozostaje niezłe stadko – aż 405 sztuk. Samochód posiada klasyczny układ napędowy, który obsługuje sześciobiegowa skrzynia manualna lub automatyczna. Komfort podróży zapewni nam dwusterfowa, automatyczna klimatyzacja, a wrażenia dźwiękowe będą mogły popłynąć z iPoda podłączonego do pokaźnego zestawu audio. Ford przewiduje wyprodukować 250 egzemplarzy Falcon w wariancie czterodrzwiowego sedana GS oraz 75 pick-up’ów Ute GS. Ceny „osobówki” zaczynają się od lekko ponad 46 tysięcy , natomiast sportowego pick up’a od 42 tysięcy dolarów.

Niesamowity concept od Fiata

Fiat concept pickup1

Pick up. Pierwsze skojarzenie? Dodge Ram, Ford F-ileśtamset, Chevy Silverado/ S-10. Ewentualnie Toyota Hilux. Ludzie posiadający dar fantazji podadzą także Warszawę pick up, Syrenę pick, Tarpana czy Skodę Pick up. Ale nie da się ukryć, że to w Ameryce, może poprawniej – w Amerykach pojazdy tej kategorii odnoszą największe sukcesy. Samochód, którym możesz i przywieść małą krowę z łąki, a potem z żoną/dziewczyną/kochanką  na kolację i do teatru… Nie zawsze tak było. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych samochody te, będąc dyplomatycznym nie grzeszyły urodą. A nowy koncept Fiata grzeszy. Jest wręcz… niesamowity. Osobiście podobają mi się nowe propozycje z Turynu, ale tym jestem zachwycony. Z jednej strony agresywny, mocny, zadziorny styl połączony z sympatycznymi liniami dał doskonały efekt. Planowo, miałby on być sprzedawany w Europie, a główną grupą docelową ludzie aktywni. Twórca szkiców Fiata Sientiero, Dagos Prodan chciałby aby auto było rozmiarami zbliżone do samochodów kompaktowych. W tylnej części auta przewidział również miejsce na skutery, czy miejsce noclegu. Jeśli samochód powstanie Prodan jako jednostkę napędową widziałby spory, bo trzylitrowy diesel o mocy zbliżonej do 250 koni mechanicznych. Auto miałoby posiadać napęd przenoszony na obie osie.

Camaro w Japonii

Dlaczego? Dlaczego Europejscy fani muscle carów muszą sprowadzać je na własną rękę? Czy to taki wielki problem dla Forda, Chevroleta, Dodga – obecnym na starym kontynencie od co najmniej kilku lat wprowadzić do oferty przepiękne auta? Koszty z tym związane na pewno nie będą niskie, ale nawet jeśli modele nie będą się dobrze sprzedawać, to przyciągną do salonów ludzi zainteresowanych. A ci, możliwe że kupią inny samochód producenta „napakowanych” aut. Poruszam tę sprawę, gdyż doszły mnie informacje, że na Camaro, model 2010 jest złożonych ponad 100 zamówień z Japonii. Żeby było weselej, muscle car nie trafił jeszcze do sprzedaży. Tak więc, może gdyby spora grupa miłośników tego typu pojazdów zamówiła je, może by coś drgnęło i samochód trafiłby na europejskie listy oferowanych samochodów?

2010-Chevy-Camaro-Production

Chińskie Volvo?

volvo-2006-logo

Nad skandynawską motoryzacją zawisło widmo. Najpierw problemy GM mogły doprowadzić do upadku Saaba, uratowanego przez swego rodaka Koenigsegg’a a teraz jego konkurent może zostać przejęty przez najludniejsze państwo świata Czerwonego Sztandaru. Ford, który jako jedyny z wielkiej amerykańskiej trójki przemysłu motoryzacyjnego został potraktowany przez Kryzys (w miarę) łagodnie postanawia pozbyć się swego nabytku sprzed dekady. Szwedzkim producentem zainteresowanie wykazała Geely. Chińskie przedsiębiorstwo z siedzibą w Tiazhou może przejąć od Forda szwedzką markę za około dwa i pół do trzech miliardów dolarów. Amerykanie zachowają sobie pakiet 10-15 procent akcji. Dzięki temu będą mogli liczyć na współpracę techniczną. Zmianie właściciela sprzeciwiają się związki zawodowe konstruktorów. Uważają oni, że przedsiębiorstwo powinno zostać sprzedane europejskim inwestorom.

” Nowy”minivan od Forda

2010 Ford C max 1

Auta rodzinne to już nie kombiaki z olbrzymimi bagażnikami i silnikiem, który ma problem z byle podjazdem pod górkę. Albo dynamicznym wyprzedaniu. Te czasy się skończyły. Raz na zawsze. Teraz często auta rodzinne to vany, ale z dynamiczną sylwetką i niezłym stadkiem koni pod maską. Segment dynamicznie się rozwija, a pojazdy te często debiutują przed kompaktami, które stanowią dla nich bazę. Ostatnio zauważono samochód, który mimo foliowego ubranka można jednoznacznie zidentyfikować jako następcę Forda C-Maxa. Bublowata, lecz mimo wszystko dynamiczna sylwetka nawiązuje do najnowszych projektów Forda. Co interesujące, zrezygnowano z klasycznie otwieranych drzwi tylnich na rzecz przesuwanych. Może być to spowodowane dodatkowym, trzecim rzędem siedzeń. Tak więc, niewielki minivan prawdopodobnie ma chrapkę na pokonanie Zafiry i Scenica? Jednostki, jakie zasilą samochód będą oparte o modny ostatnio downsizing. Tak więc, zgodnie z założeniem: „Mała pojemność Duża moc” standardowy silnik będzie dysponował pojemnością tysiąca sześciuset centymetrów sześciennych i mocą 148 koni mechanicznych. Podobno pojawi się także ta sama jednostka wzmocniona o 30 dodatkowych kucy. Pojazd ma pojawić się pod koniec roku.

Sportowiec klasy ciężkiej

ford-transit-sportvan-5

Jeśli myślicie, że furgony to nudne pojazdy, to jesteście w błędzie. Ford od jakiegoś czasu oferuje 200-konnego Transita, a ostatnio wprowadził limitowaną wersję tego vana. Mimo, że posiada „słabą” 140-konną jednostkę 2.2 TCDI na pewno będzie prowokował do szybszej jazdy. Samochód, posiada 18 calowe alufelgi, przedni spojler z dodatkowym oświetleniem. Dobrze widocznym elementem stylistycznym są niebieskie pasy znajdujące się na przedniej części auta, oraz podwójny chromowany wydech. Wewnątrz pojazdu poczujemy się lepiej niż w zwykłej wersji – znajdziemy tu skórzaną kierownicę i dźwignię zmiany, które ładnie komponują się z welurową tapicerką. Komfort  podróży poprawi manualna klimatyzacja, radioodtwarzacz z CD oraz tempomat i przyciemnione szyby. Tak wyposażony pojazd kosztuje niewiele ponad 22 tysiące funtów, a liczba egzemplarzy Transit SportVan ograniczona jest do 80 sztuk.