• Kalendarz

    Lipiec 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  
  • Liczba gości

    • 262 881 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Mocniejszy KTM

KTM Xbow

Lubisz szybkość, ale brakuje ci kasy na Ferrari czy Lamborghini? No to masz problem. Zawsze możesz kupić Porsche, ale pamiętasz jak skończył Hank Moody… Ale jeśli jesteś odważny, zawsze możesz zakupić „lekko” wzmocnionego KTM’a X-BOW. Tak, KTM. Nie przewidziałeś się. O tym, że produkują samochody powinieneś już wiedzieć. Przepraszam, zagalopowałem się. Nie samochody, tylko samochód. A teraz ABT wzmocniło już i tak potężny silnik drzemiący w zazwyczaj pomarańczowym pojeździe. Dwulitrowe TFSI od Volkswagena zostało wzmocnione do 300 koni mechanicznych. Taka moc w połączeniu z niewielką masą KTM’a, która wynosi zaledwie około 700 kilogramów zapewni gigantyczne emocje nawet u stoika. Przyśpieszenie zostało „poprawione’ z doskonałych 3,9 sekundy na idealne trzy i pół. Jest to wynik lepszy od Pagani Zondy C12, SLR-a czy Lambo Murcielago . Może komfort jest mniejszy, ale ile kasy zostanie w kieszeni. Tym bardziej warto, bo X-BOW stuningowany przez ABT zachowa gwarancję…

Reklamy

Dlaczego NIE warto kupować kabrioletu

Z cyklu „Złe osoby, za kierownicą dobrych samochodów”. Ostatnio pisałem o facecie, który posiada Ferrari F430 Scuderia i robi z siebie pośmiewisko, nie mogąc go odpalić. Tym razem przyszła pora na… kabriolety. Samochody bez dachu kupuje się głównie po to, aby w słoneczny dzień wyjechać na ulice i rozkoszować się słońcem. Gorzej, gdy nagle zacznie padać deszcz. W normalnym samochodzie (Tj. z twardym dachem), niestraszne są niesprzyjające warunki atmosferyczne. Co prawda kabriolety mają składane dachy, ale nie wszystkie. Na przykład Pagani Zonda Roadster, której dach wozi się z przodu samochodu, a do jego założenia potrzeba wojska. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Murcielago Roadster. Jako, że jest to bardzo problematyczna czynność lepiej zmoknąć. W końcu, nie jesteśmy z cukru. No i co z tego, że wychodzimy na kretynów?