• Kalendarz

    Sierpień 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
  • Liczba gości

    • 263 009 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

LF-A w finalnej wersji

Japończycy potrafią robić znakomite auta sportowe. Honda/Acura NSX czy jeszcze prawie ciepły jak świeże bułeczki GT-R  są tego doskonałym przykładem. Jednak największy na świecie producent samochodów jakim jest Toyota dawno nie przedstawił żadnego projektu auta, na którego widok nogi miękłyby w kolanach, a mózg umożliwiał jedynie powtarzanie samogłosek oraz nazwy sprawcy takiegoż zachowania. I zapewne długo byśmy czekali na pojazd z charakterystyczną literą T na masce/grillu/etc, etc. Gdyby nie Lexus. Ekskluzywna marka z Tokio co pewien czas (nie)pozwalała naszym oczom napawać się widokiem LF-A. Nowy sportowiec śmigał po torach, palił się, znów śmigał po torach – ogólnie: dostarczał emocji.

lexus_lf-a_lf-l_spy_photo

Auto, które jeszcze (mnie) nie zachwyca dysponuje mocarną jednostką V10 o pojemności pięciu litrów ostatnio upolowano w Hiszpanii. Jak głoszą plotki, pojazd który sfotografowano na prywatnym torze jest finalną, produkcyjną wersją LF-A.

Reklamy

Powrót legendy…

Lotus_Esprit_New_2007

Są marki, które tworzą legendy. Jaguar, Aston Martin, Masserati to tylko niewielka część spośród wręcz mitycznych producentów. Oczywiście ich samochody łatwiej spotkać niż jednorożca czy wilkołaka. Niewątpliwie na miano legendarnego samochodu zasługuje Lotus Esprit. Produkowany od 1976 roku piękne coupe doczekało się przez 28 lat produkcji ponad 10 i pół tysiąca sztuk. Pojazd ten występował w wielu filmach m.in. The Spy Who Loved Me. Historia tego modelu powraca, gdyż Lotus podał wiadomość o powrocie Esprita już w 2012. Auto, jak pozostałe modele marki ma być zasilane silnikami Toyoty/Lexusa. Podstawową jednostką będzie dobrze znany 300 konny motor Evory. Droższe wersje mają korzystać z silnika Lexusa IS-Fa (pięciolitroweV8 o mocy 414KM) oraz LF-A o mocy zawrotnych 550 kucy. Czyżby auta pokroju Gallardo czy Corvetty mogą czuć się zagrożone?