• Kalendarz

    Lipiec 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  
  • Liczba gości

    • 262 885 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Panamera bez dachu?

Otwarte nadwozie. Wiatr we włosach. Powolna jazda nadmorską szosą. Tak, aby wszyscy zobaczyli, że to właśnie ty jedziesz tym pojazdem. Zazdrosne spojrzenia spacerowiczów. Lecz ty dzielisz ich na dwie grupy. Ludzi, który widzą w tobie kolejnego turystę-szpanera w drogim aucie, oraz pozostałych. Tych, którzy cieszą się widokiem pięknego auta w jeszcze piękniejszym krajobrazie pełnego słońca, palm… Ale popatrzymy na to od innej strony. Jak powiedział kiedyś Jeremiasz Clarkson obecnie każdy samochód ma wersję pozbawioną dachu. Po tym stwierdzeniu wraz ze swoją wesołą ferajną przerobił starego vana Renault na cabrio. Samochód, mimo że nawet sprawnie przemieszczał się, nie nadawał się do codziennego użytku. Tak więc możne nie wszystko co ma cztery koła i silnik musi mieć także wersję pozbawioną ochrony przed deszczem, śniegiem, czy małpami na safari? Jednak świat motoryzacji podąża za klientem spragnionym promieni słońca na swej skroni. Porsche, które ma dość długą tradycję budowania aut z otwartym nadwoziem postanowiło rozszerzyć ofertę o kolejny model. W niedalekiej przyszłości przyjdzie nam podziwiać Panamerę cabrio. Jak stwierdził Wolfgang Duerheimer limuzyna będzie podobnie jak kultowy model 911 dostępna w co najmniej kilku wariantach. Cena Panamery Cabrio wynosić będzie około 116 tysięcy Euro.

porsche-panamera

Reklamy

Limitowany Rolls-Royce

rolls-roycephantom-uae-1

Rolls Royce Phantom. Samochód, który świadczy o statusie właściciela. A tych, prawdopodobnie najwięcej jest gdzieś, gdzie jest piasek, piasek, piasek, supermiasto, rafineria, piasek, piasek. Czyli okolice Zatoki Perskiej. Mimo kryzysu, w tamtym rejonie świata nie słabnie popyt na tego rodzaju auta. Brytyjski producent postanowił przedstawić limitowaną wersję swego największego modelu, przeznaczoną specjalnie na ten rynek. Wyglądem przypomina samochody poddane tuningowi w stylu Dubaj. Kolorystyka utrzymana w barwach biało-złotych prezentuje się nader ciekawie. Arizona Sun i English White dobrane są w sposób, który zwraca uwagę, ale nie jest jarmarczny. Stylistyka wnętrza utrzymana w podobnych kolorach wykończona jest skórą w kolorach Saddle Tan oraz Creme Light. Zastanawia mnie jedno: czy jeśli samochód zostanie zaparkowany na pustyni właściciel go znajdzie? Odcienie lakieru Rolls Royca Phantom Bespoke  na pewno nie będą pomocne…

BMW ActiveHybrid 7

BMW 7hybrid5

BMW 7 jako hybryda. Duży sedan, a nawet nie boję się powiedzieć limuzyna napędzana silnikiem spalinowym oraz jednostką elektryczną już nikogo nie dziwi. Przecież od kilku lat flagowe auta szanowanych producentów posiadają bardziej przyjazne środowisku są dostępne. Tylko nadal nie chce mi się wierzyć, że ktoś dysponujący V6/V8/V10 naprawdę ufa sobie, że ten malutki silniczek elektryczny „uratuje” naszą planetę przed zagładą. Bo gdyby zależało mu na globalnym ociepleniu/ochłodzeniu to zapewne przemieszczałby się rikszą albo pojazdem służącym do komunikacji masowej (czytaj: Autobus). Jednak jako że jest popyt na tego typu towar, a konkurencja już go produkuje, to nie możemy być gorsi. To jest chyba ta nowa strategia firmy BMW, przez którą postanowili zrezygnować z genialnej reklamy, jaką jest F1. Bądźmy (na pozór, moim zdaniem) ekologiczni. Kontynuując wątek BMW 7 jako pojazdu hybrydowego nie mogę nie wspomnieć o oficjalnych zdjęciach tego samochodu. Biorąc pod uwagę, że dzięki wspomaganiu się jednostką na „bateryjki” auto przynosi do 15 procentowych oszczędności na paliwie. Jest to naprawdę niesamowita wiadomość. To tak jakby powiedzieć, że jesteśmy aż o 15% dalej od katastrofy ekologicznej. Chociaż nie. Tak by było gdyby ten samochód nie pochłaniał i tak dużych ilości paliwa płynnego i nie był dużą limuzyną. Bo sens takich rozwiązań widzę jedynie w małych, ale popularnych samochodach.

Ghost bardziej przejrzysty

RR Ghost 200EX

Chcesz kupić luksusowy samochód? Mercedes S/Audi A8/BMW 7 są zbyt popularne, włoskich aut nie znosisz, a Jaguar zszedł na psy? Bentely i Phatom wydają ci się zbyt drogie?  No to masz problem. Bo samochód, optymalna maszyna dla ciebie jeszcze nie jest produkowana. Ale ma za to zostać zaprezentowana na najbliższych targach we Frankfurcie. Rolls-Royce Ghost, czyli mniejszy i tańszy brat Phatoma ma posiadać mocarną jednostką napędową. Pod maskę nowej limuzyny trafi dwunastocylindrowy silnik w układzie V. Pojemność ma przekraczać sześć i pół litra, moc 563 konie mechaniczne, a moment obrotowy 780 Nm (już od 1500 obr./min.). Zapewni to dynamiczną jazdę, a parametry brzmią satysfakcjonująco – pierwszą setkę na zegarach ujrzymy po 4,9 sekundy. Szkoda jedynie, że prędkość będzie ograniczona do banalnych 250 kilometrów na godzinę. Jednak nie będzie nam dane wsłuchiwać się, jak sądzę w piękny dźwięk silnika, bowiem Ghost ma stanowić nową jakość w wyciszaniu wnętrza. Aby poprawić, a w zasadzie doprowadzić do perfekcji komfort podróży, samochód otrzyma inteligentne zawieszenie, wrażliwe na zmiany położenia pasażerów. Cena tego cudeńka techniki ma sięgnąć co najmniej 165 tysięcy funtów.

Stare vs Nowe…

Nowy Jaguar XJ. Samochód, który zrywa z przepiękną linią; który służył mi za przykład sylwetki ponadczasowej. Niestety nowy samochód zaprezentowany przez indyjską (nie boję się tego napisać) firmę osobiście mnie boli. Nie twierdzę, broń Boże że jest brzydki. Na pewno nie jest. Być może podobałby mi się. Jednak, nosząc nazwę XJ jest dla mnie dowodem na utratę tradycji w marce. A sprzeniewierzenie się wieloletniej tradycji jest czymś bolesnym. Tak więc gdy dochodzą do mnie informacje, a może tylko plotki o produkcji nowego samochodu także jako coupe i pod nazwą XJC to ból przepełnia serce na wskroś.

jaguar XJC old one2010jaguar-xj-coupe

Jedno z najbardziej charakterystycznych, pięknych europejskich aut w nadwoziu dwudrzwiowym opartych na sedanie, a raczej limuzynie także może zostać ukarane nowoczesnym, pasującym do mniejszych modeli marki następcą. Moje pytanie brzmi – czy konserwatyści, którzy kierowali swe kroki, a także portfele pójdą do Jaguara jak przed laty po klasyczny samochód, którego tam nie dostaną, czy odwiedzą Audi, Mercedesa lub Masserati i tam zostawią grube pliki banknotów.  A co do pomysłu modelu z nadwoziem dwudrzwiowym uważam go za chybiony biznesowo – SL/CL chyba nic nie przebije.