• Kalendarz

    Listopad 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
     123
    45678910
    11121314151617
    18192021222324
    252627282930  
  • Liczba gości

    • 263 394 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

BMW odkrywa sekrety…

bmw-e34-m5-convertible-27

Gorsze dni. Zdarzają się każdemu. Nikt nie wstaje codziennie w doskonałym humorze. Jest  to niemożliwe. Bo, na przykład sąsiad sprawił sobie nową wiertarkę/ super-ekstra-bombową wieżę stereofoniczną i nie może poczekać do tej godziny szóstej z odpaleniem nowego nabytku. Albo jego genialny syn podziurawił tłumik w swoim zaszpachlowanym gracie aby uzyskać bardziej „rasowy” dźwięk. Taki dzień na pewno nie będzie zaliczał się do udanych. Ale co powiedzieć o kimś, kto ma takie nieudane dni zawsze? Aby się przeprowadził? To jest metoda, ale zawsze można trafić na jeszcze lepszy element mieszkający w pobliżu. A taką radę mam dla ludzi z BMW. Bo to, że wycofują się z F1 jestem w stanie zrozumieć. Kryzys, i tak dalej. Ale informacje jakie dotarły do nas wczoraj są przerażające. Każdy fan motoryzacji musi znać tajemniczy znaczek M z aut bawarskiego producenta. Lubimy, a nawet uwielbiamy te pojazdy (pod warunkiem, że są to oryginalne emki, a nie 316M, czy 525 TDS M). Dla wielu ludzi te samochody są spełnieniem fantazji. A jako, że M5 towarzyszy nam już od ćwierćwiecza, BMW postanowiło ujawnić część ze swoich sekretów. E34. Samochód obecnie popularny wśród ambitniejszej młodzieży lub ludzi, którzy od zawsze marzyli o piątce, ale na nowszą ich nie stać. Wersja M towarzyszy nam od 1988 roku. A teraz dowiadujemy się że, gdy w Polsce rozmontowywano komunę, samochód ten w wersji cabrio miał być zaprezentowany w Genewie. Nie był. Dlaczego? Panowie z BMW tłumaczą, że odebrałby klientów mniejszej M3 cabrio. Wierzy ktoś w to, bo ja nie? Tak samo nie rozumiem decyzji o rezygnacji z produkcji E39 M5 w wersji kombi. Czterysta koni w dużym, rodzinnym samochodzie to byłoby coś. Nawet dziś, a co dopiero te lata temu…

Nowe, stare BMW 1

2010-BMW-1-Series-7

BMW nie marnuje czasu. Do całkiem świeżych samochodów serii 1 postanawia wprowadzić zmiany, które można będzie podziwiać już po wakacjach. Pierwszą z nich jest nowa jednostka napędowa o pojemności dwóch litrów. Nowy silnik trafi do wersji coupe. Mimo, że auto z tą jednostką nie należy do najwolniejszych (pierwsza setka zaszczyca nas swoją obecnością po 7,8 sekundy, a maksymalnie dostaniemy mandat za jazdę z prędkością ponad 220km/h) to BMW jest w miarę oszczędne. Przy jeździe w cyklu mieszanym (miasto/poza miastem) pozwala osiągnąć 6,6 litra na sto kilometrów. Dla klientów przygotowano także 118d coupe. Silnik o tej samej pojemności co benzynówka, dysponuje mocą 143 bawarskich koników przy 4000 obr / min i 300Nm momentu obrotowego między 1750 a 2500 obr. / min. Pozwala to na osiągnięcie prędkości 100km/h w około 9 sekund. Przyśpieszenie jest rekompensowane niskim zużyciem paliwa – według producenta 4,5 litra na 100km. Monachijski producent nie spocznie na laurach jedynie po odświeżeniu palety jednostek napędowych. Wkrótce w salonach na całym Starym Kontynencie pojawią się nowe wersje wyposażenia. Lifestyle i Sport Edition dobrze odzwierciedlają ich charakterystykę. Pierwszy oferuje ciekawą paletę nowych lakierów, chromowane elementy nadwozia oraz 17 calowe specjalnie zaprojektowane felgi. Sport Edition posiada elementy nawiązujące do wersji M znanych z większych modeli marki. Do topowych wersji silnikowych (130 i 123d) będą montowane 18 calowe szare felgi.

2010-BMW-1-Series-1

Nowe znaczenie pojęcia Special Edition

toyota-crown-hybrid-9

Jeśli jesteśmy oryginalni czujemy się lepiej. Dowartościowani. Ponadprzeciętni. Jednak nie zawsze coś z metką, naszywką, naklejką, plakietką jest lepsze od produktu, który tego nie posiada. Tak samo jak za ułamek ceny można nabyć na targowiskach ubrania z logiem Adidasa, czy naklejki pokroju M(Power) czy GTI (którą można zauważyć nawet na dostawczych Citroenach), tak Toyota wprowadza Special Edition. Niestety, nie jest to jakaś limitowana seria, lecz (nie)czysty zabieg marketingowy. Toyota Crown Hybrid w wersji podstawowej otrzyma nazwę Special Edition. Auto wyposażone w czujniki deszczu i system Toyota Pre-Cash w cenie ok. 50 tysięcy dolarów jest, uwaga TAŃSZE od wersji nielimitowanej.

toyota-crown-hybrid-13

Jednak potencjalnych nabywców może przyciągnąć standardowa skórzana tapicerka. Ceny zwykłych Crown Hybryd sięgają natomiast 55 tysięcy USD, oczywiście w przeliczeniu, gdyż model oferowany jest na wewnętrznym rynku Toyoty. Mimo nazwy Hybryd luksusowy pojazd dysponuje sześciocylindrowym silnikiem w układzie V, który wraz z silnikiem elektrycznym dysponuje mocą 340 koni mechanicznych. Mimo tylniego napędu nabywcom nie przyjdzie poszaleć, bowiem w aucie zamontowano automatyczną skrzynię biegów. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na 7,2 litra benzyny na każde sto kilometrów.