• Kalendarz

    Lipiec 2019
    Pon W Śr Czw Pt S N
    « Czer    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  
  • Liczba gości

    • 262 885 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Hybrydowy supersamochód spod znaku gwiazdy

SLS

Jednak świat schodzi na psy. Bo, co innego można powiedzieć, kiedy potwierdzają się przypuszczenia dotyczące nowego Gullwinga  zasilanego jakąś alternatywą dla szlachetnej, wysokooktanowej cieczy? Czy nie jest bolesne, gdy nawet Mercedes sięga po hybrydę w świecie aut sportowych? A ma to się stać podobno już za sześć lat. Do co najmniej ładnego koncepta, który w wersji, nazwijmy to „normalnej” (czytaj – na benzynę) osiąga ponad 570 koni mechanicznych ma trafić ‘mała elektrownia” coś jest nie tak. Nawet jeśli podstawę tej czystej jednostki stanowią akumulatory litowo-jonowe i osiąga on moc równowartą sporo ponad pół tysiąca przyjaznych Gai koni. Co z tego, że ma nieustępować prędkością, przyśpieszeniem (podobno gorszym o 0,2 sekundy). SLS „mała elektrownia” ma posiadać układ odzyskujący energię przy hamowaniu, czyli taki jakby KERS. Jednak co zrobić, ekologia jest modna. Może nawet za bardzo…

Reklamy

Oficjalny SLS?

Mercedes-SLS-AMG-1

Auta sportowe spod znaku gwiazdy. Cóż można powiedzieć więcej, niż to że są dobre i budzą emocje? A tym bardziej podnoszą ciśnienie, jeśli nie wiadomo jeszcze czy będą produkowanie i jak będzie wyglądała wersja finalna. Do tej pory nowy model SLS nie miał zbyt wielu oficjalnych fotografii. Jednak ostatnio w jednym z niemieckojęzycznych magazynów motoryzacyjnych pojawiło się zdjęcie ostatecznej (?) wersji. Nowy Mercedes-Benz otwarcie nawiązuje do jednego z najwspanialszych samochodów niemieckiej myśli technicznej – modelu 300SL. Począwszy od długiego przodu auta kończąc na skrzydlatych drzwiach przypomina swojego starszego krewniaka. Pod maskę trafi mocarna jednostka AMG o pojemności sześciu i dwóch dziesiątych litra. Niestety, pojazd, podobnie jak poprzednik nie będzie zachwycał ceną, ale nie o to tutaj chodzi… a w zasadzie pędzi.