Koniec z Grand Cherokee SRT8

Duży samochód. Kiedyś nazwałbym go terenowym, ale teraz… chyba przerośniętym SUVem. Najmocniejsza wersja była raczej uzupełnieniem kolekcji aut sportowych? Jeep Grand Cherokee SRT8, nie jest ani autem do jazdy po lesie, ani po torze. Stanowił doskonały przykład pojazdu do lansu ulicami w centrum miast, nadmorskich/górskich kurortów, czy przed dyskoteką w szczerym polu. Nie piszę tego, bo jestem przeciwnikiem mocnych samochodów a’la terenowych. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jeep nigdy nie osiągnie poziomu Mercedesa czy BMW. Będąc na poziomie Toyoty, która jak chce „dopieścić” jakąś terenówkę daje jej logo Lexusa (przynajmniej do pojazdów przeznaczonych na export) nie powinien porywać się na coś takiego. Ale czasy, w których to auto zawitało na światowe rynki, były czasami dobrej koniunktury, zieleni na giełdach i ogólnego szczęścia i beztroski. A teraz, w dobie kryzysu, który ponoć się kończy, popyt na luksusowo-sportowe Jeepy zmniejszył się. Tak więc upadający amerykański przemysł motoryzacyjny zdecydował o zakończeniu produkcji SRT8 na obecnej generacji. Powodem mają być nowe przepisy ekologiczne. Osobiście uważam, że jednym z mniejszych przyczyn są niedawne debiuty X5M oraz X6M.

Jeep Grand Cherokee SRT8

Reklamy

Mercedes E T czy kombi?

MB E kombi

Mercedes zaprezentował oficjale zdjęcia E-klasy w wariancie kombi. Podobno jest tylko nieznacznie dłuższe od już dość dobrze znanego sedana. Samochód może posiadać trzeci rząd siedzeń zamiast bagażnika, którego pojemność wynosi około 700 litrów. Jednak po złożeniu tylniej kanapy możemy zyskać nawet niecałe 2000 litrów. Tak więc, wynik jest niezły. Jako że pod maską znajdą się paleta jednostek napędowych znanych z sedana, a także możliwe jest zamówienie 4Matic można śmiało potraktować nowego Mercedesa zgodnie z oznaczeniem dawnych modeli T – jako pojazdów do transportu i turystyki. Oficjalna premiera odbędzie się na tegorocznym Frankfurt Motor Show.

Osłabione E-klasy

Merceses-Benz E200CDI W212

Na ciekawy pomysł wpadł Mercedes. Otóż, aby mieć w ofercie E klasy czterocylindrowce postanowili przerobić nieco większe silniki. Mercedes E200 CDI BlueEFFICIENCY opiera się konstrukcyjnie na motorze z oznaczeniem 220 CDI. Moc została „obcięta” do 136 koni mechanicznych. Zaletą może okazać się rewelacyjne spalanie – producent deklaruje nieco ponad 5 litrów na sto kilometrów. Tak więc, już wiadomo co będzie pojawiało się jako taksówka w Niemczech. Drugą, słabą jednostką jaka trafi pod maskę Mercedesa jest silnik o pojemności tysiąca ośmiuset centymetrów sześciennych. Uturbiona jednostka osiąga moc 185 koni mechanicznych, a przyśpieszenie do 100 kilometrów na godzinę zajmuje 8,5 sekundy. Model ten nosi oznaczenie E200 CGI BlueEFFICIENCY. Ceny mają wynosić od ponad 180 tysięcy złotych za diesela i 160 tysięcy za benzynówkę.

Hybrydowy supersamochód spod znaku gwiazdy

SLS

Jednak świat schodzi na psy. Bo, co innego można powiedzieć, kiedy potwierdzają się przypuszczenia dotyczące nowego Gullwinga  zasilanego jakąś alternatywą dla szlachetnej, wysokooktanowej cieczy? Czy nie jest bolesne, gdy nawet Mercedes sięga po hybrydę w świecie aut sportowych? A ma to się stać podobno już za sześć lat. Do co najmniej ładnego koncepta, który w wersji, nazwijmy to „normalnej” (czytaj – na benzynę) osiąga ponad 570 koni mechanicznych ma trafić ‘mała elektrownia” coś jest nie tak. Nawet jeśli podstawę tej czystej jednostki stanowią akumulatory litowo-jonowe i osiąga on moc równowartą sporo ponad pół tysiąca przyjaznych Gai koni. Co z tego, że ma nieustępować prędkością, przyśpieszeniem (podobno gorszym o 0,2 sekundy). SLS „mała elektrownia” ma posiadać układ odzyskujący energię przy hamowaniu, czyli taki jakby KERS. Jednak co zrobić, ekologia jest modna. Może nawet za bardzo…

Stare vs Nowe…

Nowy Jaguar XJ. Samochód, który zrywa z przepiękną linią; który służył mi za przykład sylwetki ponadczasowej. Niestety nowy samochód zaprezentowany przez indyjską (nie boję się tego napisać) firmę osobiście mnie boli. Nie twierdzę, broń Boże że jest brzydki. Na pewno nie jest. Być może podobałby mi się. Jednak, nosząc nazwę XJ jest dla mnie dowodem na utratę tradycji w marce. A sprzeniewierzenie się wieloletniej tradycji jest czymś bolesnym. Tak więc gdy dochodzą do mnie informacje, a może tylko plotki o produkcji nowego samochodu także jako coupe i pod nazwą XJC to ból przepełnia serce na wskroś.

jaguar XJC old one2010jaguar-xj-coupe

Jedno z najbardziej charakterystycznych, pięknych europejskich aut w nadwoziu dwudrzwiowym opartych na sedanie, a raczej limuzynie także może zostać ukarane nowoczesnym, pasującym do mniejszych modeli marki następcą. Moje pytanie brzmi – czy konserwatyści, którzy kierowali swe kroki, a także portfele pójdą do Jaguara jak przed laty po klasyczny samochód, którego tam nie dostaną, czy odwiedzą Audi, Mercedesa lub Masserati i tam zostawią grube pliki banknotów.  A co do pomysłu modelu z nadwoziem dwudrzwiowym uważam go za chybiony biznesowo – SL/CL chyba nic nie przebije.

Oficjalny SLS?

Mercedes-SLS-AMG-1

Auta sportowe spod znaku gwiazdy. Cóż można powiedzieć więcej, niż to że są dobre i budzą emocje? A tym bardziej podnoszą ciśnienie, jeśli nie wiadomo jeszcze czy będą produkowanie i jak będzie wyglądała wersja finalna. Do tej pory nowy model SLS nie miał zbyt wielu oficjalnych fotografii. Jednak ostatnio w jednym z niemieckojęzycznych magazynów motoryzacyjnych pojawiło się zdjęcie ostatecznej (?) wersji. Nowy Mercedes-Benz otwarcie nawiązuje do jednego z najwspanialszych samochodów niemieckiej myśli technicznej – modelu 300SL. Począwszy od długiego przodu auta kończąc na skrzydlatych drzwiach przypomina swojego starszego krewniaka. Pod maskę trafi mocarna jednostka AMG o pojemności sześciu i dwóch dziesiątych litra. Niestety, pojazd, podobnie jak poprzednik nie będzie zachwycał ceną, ale nie o to tutaj chodzi… a w zasadzie pędzi.

S-klasa Coupe w hybrydzie

Na samym początku pewne wyjaśnienie. S-klasa Coupe to dawny CL, więc flagowy model nie stracił jednej pary drzwi. Odświeżony CL dostanie nowe zderzaki oraz światła do jazdy dzienne wykonane w technologii LED, tak samo jak S-klasa przeznaczona na rok 2010. Jeśli chodzi o jednostki napędowe, to mają pojawić się wszystkie, które są dostępne dla S-klasy. Tak więc, pod maską będzie również hybrydowy silnik, dostępny w S400 Hybrid.

20090626164715-24d56ef7