• Kalendarz

    Wrzesień 2018
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer    
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
  • Liczba gości

    • 261 133 wejść
  • Najpopularniejsze wpisy

  • Reklamy

Citroen DS3 już w marcu

09_106_006_bd-1251127166

Pewnego pięknego dnia, obserwując jednego sąsiada wsiadającego do Mini, drugiego do nowego Fiata 500 poczułeś się trochę dziwnie. Popatrzyłeś na swój samochód. Z żalem stwierdziłeś, że jego najlepsze lata minęły. Lubisz go, ale jest jedną z najstarszych maszyn na ulicy. Chcesz więc kupić coś nowego. Niewielki, ale stylowy samochód wydaje się idealny do miasta. I zawsze lubiłeś odwołania do kultowych aut. Ale ci sąsiedzi… Zawsze muszą cię ubiec. Tak więc siedzisz zrezygnowany, zastanawiając się co tu kupić, aby być oryginalnym i  nie dublować samochodów na swojej ulicy. I przypominasz sobie jak kiedyś widziałeś Citroena DS. Piękna, podłużna sylwetka. Niesamowita technika (jak na tamte czasy), komfort podróży. Co to był za samochód… Ale na szczęście francuski producent postanowił wskrzesić legendę tego pojazdu. Już wkrótce, na Frankfurt Motor Show odbędzie się prezentacja nowego modelu. Samochód, już w produkcyjnej wersji niewiele różni się od prezentowanych wcześniej konceptów. Projektanci postanowili zdynamizować wygląd DS3 podwójną końcówką układu wydechowego. Samochód posiada konwencjonalną anteną. Jak na każdy ekskluzywny pojazd przystało można samodzielnie dobierać kolorystyką auta. Dach można zamówić w kolorach: białym, czarnym, niebieskim bądź czerwonym. Sporo elementów auta może być pokrytych chromem. Citroen DS3 może być zasilany silnikiem o pojemności tysiąca sześciuset centymetrów sześciennych o mocach: 95, 120 oraz 150 koni mechanicznych. Pod maskę trafią też jednostki wysokoprężne o mocach 90 lub 110 koni. Napęd przenoszony będzie na przednią oś za pośrednictwem pięcio- bądź sześciobiegowej skrzyni manualnej. Autko można będzie nabyć od marca przyszłego roku.

Reklamy

Elektryczne samochody pod monachijską banderą

Zaawansowane prace nad jednostkami zainspirowały BMW do wskrzeszenia niektórych marek/modeli do których bawarski producent posiada prawa. Tak więc niewykluczony jest powrót takich legend jak  Triumph’a jako pojazdu napędzanego prądem. Hybrydowe Mini już powstało. Tylko czy te plany zostaną zrealizowane? Czas pokaże.

mini-e-drive-630

First, Mini First

minifirst

Ach ta miniaturyzacja! Myślałem, że najważniejsze jest utrzymanie mocy przy zmniejszeniu silnika. Ale srogo się pomyliłem. Przykładem może być osłabione Mini. Sympatyczny samochodzik w najsłabszej (do tej pory) wersji oferował 95 koni mechanicznych. Jednak producent doszedł do wniosku dotyczącego wzrostu sprzedaży aut. Jaki klient jest najlepszy? Otóż młody. Jak się takiego pozyska, a samochód mu się spodoba, może okazać się wierny niczym Lessie. A jak najlepiej takiego nabywcę zdobyć? Mini jest ładne, a z niewielką mocą obniżoną do 75 koni, która nie czyni z Mini tym razem nazwanego FIRST rakiety jest idealnym wyborem dla nastolatki/nastolatka. Bo i rodzice są zadowoleni, że ich pociecha nie będzie pędzić jak szatan, a młodzież że ma fajne, kultowe autko. Tym bardziej, że przewidziano różne pakiety: Design. Tech oraz Salt. Pierwszy uczyni pojazd bardziej agresywnym i rasowym wyglądem wnętrza, drugi mnóstwo elektronicznych bajerów. Ostatni z  wymienionych pakietów da nam welurowe dywaniki i światła przeciwmgielne. Cena autka to niewiele mniej niż 11 tysięcy funtów.

Przydługie dywagacje autora….

Downsizing. Słowo to magicznie powraca. Może nie magicznie ale jakoś mimo wszystko przypomina bumerang. A my, jako odbiorcy tego co wielcy producenci rzucą nam łaskawie śledzimy doniesienia dotyczące zmniejszania. Jeszcze niedawno wydawało się nam, że jesteśmy skazani na gigantyzm. Przy premierze Volkswagena Polo wszyscy popadli w zachwyt/popłoch że osiągnął on rozmiary Golfa, tyle że pierwszej generacji. Albo fakt, który zaobserwowałem dziś na ulicy. Mimo dość obfitej ulewy pewna młoda kobieta sprawnie prowadząc przerośnięte Audi Q7 i siedząc jakieś 80/90 centymetrów nad zatłoczoną (korkami) ulicą, jak gdyby nigdy nic kontynnuowała mejkap,  mimo że zapaliło się zielone światło i ruszyła dopiero po popędzeniu jej przez jakiegoś dziadka w leciwym fiacie uno. Duże samochody jednak nie będą stanowić częstego widoku na naszych ulicach. Dominację zaznaczają coraz  popularniejsze małe auta, czy z racji że są bardziej ECO, czy po prostu z powodu niższej ceny. Downsizing nie dotyczy tylko silników, najczęściej uturbionych 1.4. Gdybym kilka lat temu powiedział że w miarę luksusowy i niewątpliwie duży samochód jakim jest Skoda Superb będzie miała pod maską silnik o tej samej pojemności co niegdyś 60- konna Astra, którą można było sprawnie wyprzedzić polonezem „Borewiczem” zostałbym uznany co najmniej za mało szkodliwego wariata.

opel-astra-I

Dziś nikogo się dziwi fakt, że Porsche, czy Lamborghini chcą mieć bardziej czyste i ekologiczne silniki. Jednak tak jak w przypadku Porszaka może zmienić to piękny, klasyczny dźwięk sześciocylindrowego boxera na coś podobnego, ale beż tej nutki historycznej. Nie znajduje to u mnie aprobaty. Komu szkodzi ta 1/5 energii uwalnianej do środowiska? Czy samochodów marki Porsche 911 jest tyle co Yarisów, czy Golfów? Zdecydowanie nie. Krocząc dalej ścieżką downsizingu można zauważyć że chociażby Rolls-Royce  postanawia wprowadzić do produkcji ostatni model koncepcyjny. Ghost czy jak wolimy go nazywać 200EX ma być czymś pomiędzy „powszednim” BMW 7, a bajecznym, jakby wyczarowanym, bajkowym Roysem Phantomem.

Rolls Royce 200EX Ghost

Nawet w sieci pojawił się konfigurator w którym możemy stworzyć własną, wymarzoną limuzynę. Pytanie brzmi: po co? Jeśli stać cię na Roysa, to tym bardziej możesz wysłać kogoś do salonu, fabryki, dyrektora R-R aby przyniósł ci polakierowane próbki metalu, czy skóry do wnętrza auta. Uważam , że brytyjski producent jest na tyle ekskluzywny, że nie musi się zniżać do poziomu Audi, BMW czy Hondy. Jednak robi to ponieważ moim zdaniem  są naciski ze strony niemieckich właścicieli. Co więcej, nie będę zdziwiony gdy na przykład w przyszłym roku do Ghost’a zostanie wprowadzona jednostka hybrydowa. Bo jakże tak światły producent nie będzie miał ekologicznego modelu. A wszak, nie do pojęcia byłby Phantom z jednostką powiedzmy półelektryczną. Rolls-Royce musi się liczyć z BMW, która posiada prawa do marki, co jest widoczne w planach wypuszczenia uroczego maleństwa Mini w specjalnej edycji desygnowanej dwiema wielkimi literami „R”.

mini_rolls_royce_edition

Jeśli nawet w Mini poczujemy się jak w autach, którymi zachwycali się wszyscy, nie wyłączając Lenina (który aż do śmierci przemieszczał się tylko w ostatnim znakiem kapitalizmu w Rosji) to downsizing jest bardziej groźny niż pożyteczny.

Roadsteromania?

Jak kiedyś powiedział Jeremiasz Clarkson „Każdy samochód ma swoją wersję kabrio. Tylko nie vany.” Po czym ochoczo zabrał się do tworzenia Espace bez dachu. Słowa te są prawdzie. Peugeot potwierdził produkcję konceptu zaprezentowanego we Frankfurt w 2007 roku. Autem tym było 308 RC Z. Francuska marka ma długą tradycję budowania otwartych samochodów: 204, 205, 206,  206, 304, 306, 403, 404, 504.

peugeot-308-rcz-concept

peugeot-308-rcz-concept-3

Nowy model ma być zasilany silnikami znanymi z BMW, a dokładniej Mini. Uturbiona jednostka o pojemności 1600 dostarcza 218KM. Pozostałe motory to 1.6 THP oraz diesele HDI. Stylistycznie auto może się podobać, zwłaszcza, że samochód będzie produkowany z dachem Zagato. Nowy Peugeot ma być znacznie tańszy od konkurencji do której zalicza się Audi TT.

Limitowane Mini…

Samochód. Tanie auto dla mas. Ten problem narodził się w USA. Następnie, każde szanujące się państwo doszło do wniosku, że szczęśliwy obywatel to obywatel mający własne cztery kółka. Amerykanie mieli swojego Forda T, Włosi Fiata 500, my Fiata/Polskiego Fiata 126p(problemów). Natomiast Brytyjczycy swoje MINI.W 1959 roku rozpoczęto produkcję małego autka. Dość szybko stało się pojazdem kultowym – ich posiadaczami stawały się gwiazdy. Już dziesięć lat później powstał film, w którym Mini grało główną rolę – „The Itallian Job”.

2mini

Nie dziwi więc fakt obchodzenia pięćdziesięciolecia samochodu. W związku z tym, producent wprowadza dwie jubileuszowe wersje: 50 Myfair oraz 50 Camden. Oba auta mają te same jednostki napędowe co zwykłe pojazdy. Pierwsza wymieniona wersja posiada 17 calowe 12 ramienne felgi, dodatkowe przednie oświetlenie i apetyczny kolor lakieru Hot Chocolate. 50 Camden posiada piękny lakier White Silver oraz czarne klosze reflektorów. Oba autka w specjalnych wersjach produkowane będą do połowy 2010 roku a w salonach można je nabyć już po wakacjach.